Blog

Hostessy na targi: kiedy pomagają, a kiedy zabierają wam leady

Najważniejsze tezy: Obsada zewnętrzna sprawdza się przy zatrzymaniu ruchu, a zawodzi jako jedyna obsługa stoiska, bo pierwsza rozmowa z klientem trafia wtedy do osoby bez wiedzy o produkcie. Oszczędność na obsadzie jest najtańsza w kosztorysie targów i najdroższa w skutkach.
  • Trzy powody zatrudniania hostess, z których jeden jest handlowy
  • Rozmowa bez wiedzy o produkcie kończy się ulotką i wizytówką bez kontekstu
  • Piętnastoosobowy zespół z podziałem ról zamiast dwóch hostess: obserwacja z jednego projektu
  • Zadania do zlecenia na zewnątrz i cztery rzeczy, które zostają po stronie firmy
  • Koszt obsady liczony wobec kosztu rozmowy oraz godzina przygotowania osoby z zewnątrz

Trzeci dzień targów, godzina jedenasta. Przy stoisku stoją dwie osoby w firmowych koszulkach, uśmiechnięte, sprawne, rozdające ulotki i długopisy. Podchodzi człowiek, który za trzy miesiące będzie decydował o zamówieniu za kilkaset tysięcy. Pyta o parametr techniczny. Słyszy, że zaraz kogoś zawoła. Nikogo nie ma, bo zespół pojechał na lunch. Człowiek bierze ulotkę i idzie dalej.

Drugie stoisko, ta sama hala. Osoba witająca przy wejściu nie zna parametrów i nie udaje, że zna. Zadaje jedno pytanie o to, czego gość szuka, i po trzydziestu sekundach prowadzi go do konkretnej osoby z zespołu, która na to pytanie odpowie. Rozmowa trwa dwanaście minut i kończy się terminem spotkania.

O różnicy przesądziło to, co osoba witająca ma do zrobienia i kto stoi metr dalej.

Krótka odpowiedź: hostessy na targach sprawdzają się w zadaniach, które nie wymagają wiedzy o produkcie: zatrzymanie ruchu, obsługa rejestracji i loterii, dystrybucja materiałów, kierowanie ludzi do właściwej osoby. Przestają się sprawdzać w momencie, w którym są jedyną obsadą stoiska, bo wtedy pierwsza i często jedyna rozmowa z klientem odbywa się z osobą, która nie odpowie na żadne pytanie zakupowe.

Po co naprawdę zatrudnia się hostessy na targi?

Z trzech powodów i tylko jeden z nich jest handlowy. Pierwszy: stoisko nie może świecić pustkami, bo puste stoisko odpycha ruch mocniej niż jego brak. Drugi: zespół handlowy jest drogi i nie chce stać osiem godzin, więc ktoś musi utrzymać obecność między rozmowami. Trzeci, ten handlowy: ktoś ma zaczepić przechodzącego człowieka, bo większość ludzi nie podejdzie sama.

Ten trzeci powód jest realny i nie ma sensu z niego rezygnować. Problem zaczyna się, gdy firma zatrudnia hostessy do pierwszego i drugiego powodu, a sprawdza je z trzeciego. Wtedy pada zarzut, że obsada nic nie sprzedała, choć nikt jej o sprzedaż nie prosił i nikt jej do niej nie przygotował.

Polska Izba Przemysłu Targowego w opracowaniu „Targi w Polsce w 2024 roku" podaje sto dwadzieścia dziewięć imprez targowych, siedemnaście przecinek siedem tysiąca wystawców i milion trzysta osiemdziesiąt tysięcy zwiedzających. Przy takiej skali różnica między stoiskiem, które zatrzymuje ruch, a stoiskiem, które go przepuszcza, przekłada się bezpośrednio na liczbę rozmów w ciągu dnia.

Co dzieje się z rozmową, gdy pierwsza osoba nie zna produktu?

Skraca się do wymiany uprzejmości i materiału drukowanego. To jest cała mechanika i nie ma w niej nic o kompetencjach hostessy, która swoje zadanie zwykle wykonuje dobrze.

Gość przychodzi z pytaniem, które ma dla niego sens. Czy to obsłuży nasz format, ile trwa wdrożenie, czy da się to zintegrować z tym, co mamy. Osoba przy stoisku nie zna odpowiedzi, więc proponuje ulotkę albo kontakt mailowy. Gość przyjmuje jedno i drugie, bo jest uprzejmy, i odchodzi z poczuciem, że rozmowa się nie odbyła.

Koszt tej sytuacji jest podwójny. Traci się rozmowę, która była w zasięgu, i zyskuje się lead o niskiej jakości, czyli wizytówkę bez kontekstu, z którą dział handlowy nie wie, co zrobić dwa tygodnie później. W raportach z targów obie te rzeczy wyglądają jak sukces, bo wizytówka wpada do statystyki.

Harvard Business Review opisywał w dwa tysiące jedenastym roku badanie Oldroyda, McElheran i Elkingtona nad czasem reakcji na zapytanie: szansa na sensowny kontakt spada drastycznie już po pierwszej godzinie od zgłoszenia. Na targach ten zegar rusza w momencie rozmowy, a nie w momencie wpisania wizytówki do arkusza tydzień później.

Piętnaście osób zamiast dwóch hostess: co pokazał ten eksperyment

W jednym z projektów przeprojektowaliśmy obecność wystawcy z układu klasycznego, w którym stoisko obsługiwały dwie hostessy, na piętnastoosobowy zespół z firmy, z podziałem ról i scenariuszami rozmów. Zmieniła się nie zabudowa, tylko to, kto na stoisku stoi i po co.

Podział wyglądał tak: osoby od pierwszego kontaktu przy krawędzi stoiska, osoby merytoryczne w środku, jedna osoba wyłącznie od umawiania spotkań i zapisywania kontekstu rozmowy, jedna od logistyki i uzupełniania materiałów. Do tego grafik zmian, bo piętnaście osób nie stoi jednocześnie, tylko rotuje w blokach.

Efekt, który dało się zaobserwować od razu: rozmowy stały się dłuższe i kończyły się konkretem częściej niż wcześniej. Klient powtórzył format w kolejnym roku, choć zabudowa była skromniejsza niż w poprzedniej edycji.

Uczciwie: nie mam pomiaru przed i po z kontrolą zmiennych. Zmieniło się kilka rzeczy naraz, w tym sam skład zespołu i przygotowanie merytoryczne. To jest obserwacja z jednego projektu, nie dowód statystyczny, i tak ją traktuję.

Które zadania zlecić, a których nie oddawać nikomu z zewnątrz?

Zadania, które zlecasz spokojnie:

  • Obsługa rejestracji, wydawanie identyfikatorów i skanowanie kodów
  • Dystrybucja materiałów i prowadzenie loterii albo konkursu
  • Zapraszanie przechodzących osób i kierowanie ich do właściwej osoby z zespołu
  • Utrzymanie porządku na stoisku i uzupełnianie zapasów
  • Prowadzenie prostej ankiety kwalifikującej, opartej na trzech pytaniach zamkniętych

Ostatnia pozycja jest najbardziej niedoceniana. Trzy pytania zamknięte, zadane przy wejściu przez osobę z zewnątrz, potrafią odsiać połowę ruchu, zanim zajmie on czas handlowca, i jednocześnie dać temu handlowcowi kontekst na start rozmowy.

Czego nie oddajesz na zewnątrz: rozmowy o parametrach, cenach i terminach, kwalifikacji leada powyżej poziomu trzech pytań, obietnic wobec klienta i decyzji o tym, kogo zaprosić na wieczorne spotkanie. Te cztery rzeczy zostają po stronie firmy, bo kosztują najwięcej, kiedy pójdą źle.

Ile kosztuje obsada i jak to się ma do kosztu leada?

Rachunek robi się w drugą stronę, niż zwykle robią go firmy. Zamiast pytać, ile kosztuje hostessa dziennie, policz, ile kosztuje cały udział w targach, i podziel to przez liczbę rozmów, które faktycznie prowadzą dalej.

W koszcie udziału są: powierzchnia, zabudowa, transport i montaż, materiały, delegacje zespołu, czas pracy ludzi, którzy wyjechali na dwa albo trzy dni, i dopiero na końcu obsada. Przy tej strukturze koszt dwóch hostess to zwykle ułamek pozycji, a decyduje o wykorzystaniu całej reszty.

Stąd wniosek, który brzmi niewygodnie dla budżetu: oszczędność na obsadzie jest najtańszą oszczędnością w całym kosztorysie i jednocześnie najdroższą w skutkach. Firma, która inwestuje w powierzchnię i zabudowę, a potem zostawia je pod opieką osób bez wiedzy o produkcie, sprawia, że największa pozycja kosztorysu pracuje na jedną czwartą mocy.

Widełek stawek nie podaję świadomie, bo różnice między miastami, branżami i sezonem są na tyle duże, że każda podana liczba wprowadzałaby w błąd. Punkt odniesienia, który ma sens, to relacja: ile kosztuje dzień obsady wobec dnia powierzchni wystawienniczej w tej samej hali.

Jak przygotować osobę z zewnątrz, jeśli już ją zatrudniasz?

Pięć rzeczy, które trzeba zrobić przed pierwszym dniem:

  • Jednostronicowy brief: co firma robi, dla kogo, jedno zdanie o produkcie, trzy najczęstsze pytania i odpowiedzi
  • Trzy pytania kwalifikujące, które ta osoba ma zadawać, spisane dosłownie
  • Imienna mapa stoiska: kto odpowiada za jaki temat i do kogo kierować które pytanie
  • Jasna granica: czego nie mówimy, nawet zapytani wprost
  • Spotkanie na piętnaście minut rano pierwszego dnia, na miejscu, nie mailowo

To jest łącznie około godziny pracy po stronie firmy i ta godzina zmienia jakość obsługi bardziej niż dowolna zmiana w zabudowie. Bez niej zatrudniacie osobę, która ma zatrzymywać ruch, i nie mówicie jej, co zrobić z zatrzymanym człowiekiem.

Czego ten tekst nie rozstrzyga

Nie mam danych o tym, o ile spada jakość leadów w firmach, które postawiły wyłącznie na obsługę zewnętrzną. Nikt tego w Polsce nie mierzy, a przynajmniej nie publikuje.

Nie twierdzę też, że model piętnastoosobowy jest uniwersalny. Przy stoisku czterometrowym i produkcie prostym w opisie dwie osoby z firmy plus jedna z zewnątrz obsłużą wszystko, a większy zespół zacznie sobie przeszkadzać. Skala obsady wynika z liczby równoległych rozmów, które chcecie prowadzić, nie z ambicji.

Polska Izba Przemysłu Targowego podaje liczbę wystawców i zwiedzających, ale nie publikuje danych o strukturze obsady stoisk ani o konwersji rozmów na zamówienia. To jest luka, która ciąży całej branży, bo bez niej każda dyskusja o skuteczności targów opiera się na anegdotach, moich również.

Co się zmieni w ciągu kilku lat

Uważam, że rola obsady zewnętrznej na targach B2B będzie się przesuwać z reprezentacji w stronę kwalifikacji. Zamiast osób, które wyglądają i rozdają, będą osoby, które zadają trzy pytania i kierują ruch, czyli robią pracę recepcji handlowej.

Argument za: część firm rozlicza już targi z liczby rozpoczętych procesów zamiast z liczby zebranych wizytówek. Przy takim rozliczeniu obsada bez zadania merytorycznego przestaje mieć uzasadnienie w budżecie.

Argument przeciw: w części branż, zwłaszcza konsumenckich i technicznych z dużym ruchem, sama liczba zatrzymanych osób nadal jest wartością, a do jej wytworzenia wystarczy obecność i energia. Tam model klasyczny przetrwa, bo działa.

Najważniejsze ustalenia

  • Hostessa sprawdza się przy zatrzymaniu ruchu i zawodzi w rozmowie zakupowej, za co odpowiada podział ról
  • Pierwsza osoba przy stoisku decyduje, czy rozmowa się odbędzie, więc musi wiedzieć, do kogo kierować pytania
  • Trzy pytania zamknięte zadane przy wejściu odsiewają ruch i dają handlowcowi kontekst
  • Oszczędność na obsadzie jest najtańsza w kosztorysie i najdroższa w skutkach
  • Godzina przygotowania osoby z zewnątrz zmienia więcej niż zmiana w zabudowie

FAQ: obsada stoiska na targach

Ile osób powinno obsługiwać stoisko na targach?

Tyle, ile równoległych rozmów chcecie prowadzić, plus jedna osoba na rotację i przerwy. Przy stoisku do dwunastu metrów kwadratowych są to zwykle trzy osoby na zmianie, przy większym i przy produkcie wymagającym demonstracji rośnie to szybko. Zasada operacyjna jest jedna: stoisko w żadnej godzinie nie zostaje bez osoby zdolnej rozpocząć rozmowę, także w porze lunchu, bo to godzina, w której po hali chodzą ludzie z czasem.

Czy hostessa może kwalifikować leady?

Na poziomie trzech pytań zamkniętych tak, głębiej nie. Pytania typu „czy szukacie rozwiązania na teraz czy na przyszły rok", „ile osób to obejmie", „czy decyzja jest po waszej stronie" da się zadać po krótkim briefie i dają one handlowcowi punkt startu. Kwalifikacja jakościowa wymaga rozumienia produktu i tego nie da się przekazać w briefie na jedną stronę.

Lepiej wynająć hostessy z agencji czy zatrudnić studentów bezpośrednio?

To zależy od tego, kto weźmie odpowiedzialność za zastępstwo. Agencja kosztuje więcej, ale przy chorobie ma kogoś na wymianę, co przy trzydniowych targach jest realnym ryzykiem. Rekrutacja bezpośrednia bywa tańsza i daje większą kontrolę nad doborem, tylko cała logistyka, umowy i zastępstwa zostają po waszej stronie. Przy jednym dniu wybieram wariant tańszy, przy trzech dniach wariant z zastępstwem.

Czy zespół własny wystarczy bez obsady zewnętrznej?

Wystarczy, jeżeli ma kogo oddelegować do zadań prostych. Problem pojawia się wtedy, gdy handlowiec o wysokiej stawce godzinowej spędza dzień na wydawaniu identyfikatorów i uzupełnianiu ulotek. Wtedy oszczędność na obsadzie zewnętrznej jest pozorna, bo płacicie za to samo drożej, tylko w innej pozycji budżetu.

Jak ubrać zespół, żeby było widać, kto jest kim?

Jednolicie w warstwie firmowej i różnicująco w warstwie funkcji. Ten sam kolor i logo dla wszystkich, ale osoby merytoryczne wyróżnione czymś czytelnym: innym identyfikatorem, opisem roli na plakietce, innym elementem ubioru. Gość, który wie, do kogo podejść, podchodzi sam, a to najtańszy sposób na zwiększenie liczby rozmów.

Co zrobić z wizytówkami zebranymi przez obsadę zewnętrzną?

Wprowadzić zasadę, że każdy kontakt ma jedno zdanie kontekstu zapisane na miejscu. Wizytówka bez kontekstu jest po tygodniu bezużyteczna, a osoba, która ją zebrała, nie pamięta rozmowy. Jedno zdanie zajmuje piętnaście sekund i decyduje o tym, czy follow-up będzie rozmową, czy wysyłką masową.

Źródła

  • Polska Izba Przemysłu Targowego, „Targi w Polsce w 2024 roku": liczba imprez targowych, wystawców i zwiedzających
  • Harvard Business Review, James Oldroyd, Kristina McElheran, David Elkington, „The Short Life of Online Sales Leads", 2011: spadek szansy na kontakt wraz z czasem reakcji
  • Obserwacje własne z projektu przeprojektowania obsady stoiska, oznaczone w tekście jako obserwacje z jednego projektu, bez kontroli zmiennych

Czego świadomie nie podaję: stawek za obsadę stoiska. Różnice między miastami, branżami i sezonem są na tyle duże, że pojedyncza liczba wprowadzałaby w błąd, a ja nie podaję widełek, których nie mogę obronić.

Zanim zamówisz obsadę na kolejne targi

Weź kosztorys ostatniego udziału i dopisz do niego jedną rubrykę: ile rozmów prowadzących dalej odbyło się każdego dnia. Podziel koszt udziału przez tę liczbę. To jest twój koszt rozmowy i zwykle jest on na tyle wysoki, że dyskusja o stawce dziennej hostessy przestaje być najważniejszym tematem.

Resztę układanki opisałem osobno. Przygotowanie własnego zespołu rozbieram w tekście o zespole na stoisku targowym, mechanikę zbierania kontaktów w materiale o tym, jak wystawca zdobywa leady, a to, co dzieje się po wydarzeniu, w tekście o follow-upie po targach. Jeżeli zaczynasz od pytania o pieniądze, punktem wyjścia jest koszt udziału w targach, a jeżeli od pytania, po co w ogóle tam jesteście, tekst o obecności na targach z rozpędu.

Było pomocne? Podaj dalej
→ Zobacz pozostałe artykuły

Przeczytaj również

ZGARNIJ BONUSY!

Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.

Dziękujemy! Zapisaliśmy Cię do Newslettera
Ups! Coś poszło nie tak