Event Marketing Institute Sp. z o.o.
Iwonicka 3, 60-473 Poznań
NIP 7812066079
REGON 527890052
KRS 0001090243
REGON 527890052
KRS 0001090243
© 2024 Kalewski copy
W skrócie
Przez cały rok pisałem o wigiliach firmowych bez podawania nazw lokali, bo oferta zmienia się co sezon. Tym razem robię wyjątek, bo wrzesień i październik to moment, w którym te decyzje zapadają. Zawężam listę do stu osób, czyli do progu, w którym mieści się większość polskich firm.
Do stu osób nie organizujesz wydarzenia, tylko kolację. Nie potrzebujesz rejestracji, szatni z numerkami, osobnego wejścia dla dostawców ani planu rozstawienia stołów w trzech wariantach. Potrzebujesz sali, w której wszyscy się widzą i słyszą.
Dlatego trzy rzeczy, które przy trzystu osobach są drugorzędne, tutaj przesądzają o wieczorze. Każda z nich kosztuje jedno pytanie zadane przed podpisaniem umowy.
Wyłączność. Restauracja, która wydziela ci połowę sali i wpuszcza innych gości do drugiej, sprzedaje ci stoliki. Wieczoru na wyłączność z tego nie będzie. Przy czterdziestu osobach to problem akustyczny, przy osiemdziesięciu organizacyjny. Pytaj o wynajem na wyłączność i o to, ile wynosi minimum konsumpcyjne, które go uruchamia.
Jedna sala, nie dwie. Obiekty chętnie proponują dwie przyległe przestrzenie, bo tak im wychodzi z rezerwacji. Zespół rozdzielony między dwa pomieszczenia spędza wieczór w dwóch osobnych grupach, a to jest dokładnie to, co wigilia ma rozwiązać.
Kształt sali. Długa wąska sala na osiemdziesiąt osób działa gorzej od kwadratowej na sześćdziesiąt, bo przy wystąpieniu zarządu połowa ludzi patrzy w plecy drugiej połowy. Proś o plan rozstawienia, nie o metraż.
Zespół wzdryga się na czerwień, złoto i sztuczny śnieg, a wnętrze ma robić robotę zamiast scenografii? Z tej listy zostają trzy pozycje. Sala Piaskowa z barwami naturalnymi i ogrodem. Na Młyńskiej Sala Biała, z bielą jako barwą dominującą. Rusałka z wielkimi oknami wychodzącymi na las, która wieczorem daje efekt, jakiego nie kupisz dekoracją.
W pozostałych wnętrzach format minimalistyczny będzie walczył z tym, co jest na ścianach, i tej walki nie wygrywa się scenografią. Co pasuje do którego formatu wieczoru, rozpisałem w tekście o atrakcjach dobranych do trzech formatów.
Nie wysyłaj zapytania do dwunastu miejsc, bo dostaniesz dwanaście nieporównywalnych ofert. Zawęź listę w trzech ruchach.
Ruch pierwszy: licz realną frekwencję, nie liczbę zatrudnionych. Na wigilię przychodzi zwykle od sześćdziesięciu do osiemdziesięciu procent załogi, więc firma stuosobowa szuka sali na siedemdziesiąt pięć osób. Sala na sto dwadzieścia z zapasem to dwadzieścia pustych krzeseł, które widać na zdjęciach.
Ruch drugi: odrzuć wszystko, co wymaga autokarów, jeżeli nie masz na nie osobnego budżetu. W Poznaniu to zwykle skraca listę o obiekty podmiejskie i od razu rozwiązuje problem powrotów.
Ruch trzeci: z trzech pozycji, które zostały, wybierz tę, w której byłeś wieczorem. Sala oglądana w południe i ta sama sala o dziewiętnastej w grudniu to dwa różne pomieszczenia. Nie byłeś w żadnej? Umów wizję lokalną po zmroku.
Do wszystkich trzech wyślij ten sam brief: liczba osób, godziny, oczekiwane menu i lista rzeczy, które mają być wliczone. Jak go napisać, rozpisałem w tekście o dobrym briefie eventowym.
Poznań do stu osób nie ma problemu z podażą. Ma problem z dopasowaniem: połowa tych miejsc to restauracje, które sprzedają wigilię jako kolację z dekoracją, i to jest dobra oferta dla zespołu czterdziestoosobowego. Przy osiemdziesięciu osobach z wystąpieniem zarządu i częścią tańczącą potrzebujesz sali na wyłączność, parkietu i nagłośnienia, a to zawęża listę do kilku pozycji.
Terminy rezerwacji, strefy dojazdowe i pytania do lokalu rozpisałem osobno w tekście o wigilii firmowej w Poznaniu. Tam jest też kalendarz decyzji, który przy grudniu zaczyna się we wrześniu.
Wystarczy, jeżeli dostaniesz salę na wyłączność i jeżeli wieczór nie ma części tańczącej. Granicą jest moment, w którym chcesz mikrofonu dla zarządu albo muzyki do tańca: wtedy potrzebujesz przestrzeni z parkietem i nagłośnieniem, wydzielona część lokalu z obcymi gośćmi przy sąsiednich stolikach tego nie udźwignie.
Poznańskie obiekty rzadko wyceniają najem osobno. Sala jest zwykle w cenie pakietu wigilijnego, który zaczyna się od 139 złotych od osoby, a dopłaty pojawiają się przy godzinach po dwudziestej drugiej, u Lechickiej po 500 złotych za każdą rozpoczętą. Pełne cenniki rozbiłem na pozycje w tekście o kosztach wigilii w tym mieście.
Drugi i trzeci piątek grudnia schodzą pierwsze, zwykle do początku października. Czwartki i środy w pierwszej połowie miesiąca bywają wolne jeszcze w październiku, a w drugiej połowie terminów przybywa, bo część firm wyjeżdża. Przy obiekcie instytucjonalnym, jak Zamek, licz się z dłuższą procedurą niż w restauracji.
Pytaj o trzy liczby naraz: metraż sali, liczbę miejsc przy stołach okrągłych i liczbę przy prostokątnych. Różnica między tymi dwoma układami sięga dwudziestu procent, a obiekty podają zwykle korzystniejszy. Poproś też o plan rozstawienia w pliku, nie o liczbę w mailu.
Przy grupie do stu osób śródmieście wygrywa prawie za każdym razem, bo ludzie dojadą i wrócą sami, a ty nie płacisz za autokary. Obiekt podmiejski ma sens przy wieczorze z noclegiem albo przy zespole rozsianym po Wielkopolsce, który i tak musi dojechać samochodami.
Mam godzinę konsultacji, w której przechodzimy przez twoje liczby: realną frekwencję, format wieczoru, budżet i dojazdy. Wychodzisz z trzema obiektami do zapytania i z briefem, który da porównywalne oferty.
Dane sprawdzone 1 października 2026 na stronach obiektów: Młyńska12, Sala Piaskowa i Grafitowa, HL Hotel Lechicka, Glamour House, Brovaria, Restauracja Rusałka, Centrum Kultury Zamek, Kyokai, Restauracja Fortezza. Pojemności Hotelu Kolegiackiego i Tajemniczego Ogrodu z katalogów branżowych Sale Biznesowe i Konferencje.pl, do potwierdzenia u obiektów.
Piotr Kalewski, projektant doświadczeń biznesowych i CEO Event Marketing Institute. Projektuje wydarzenia firmowe jako proces, który zaczyna się tygodnie przed datą, zostawia ślad długo po niej i ma wywołać jedną konkretną zmianę: w sprzedaży, postawach, kulturze organizacji albo wizerunku marki. Od 12 lat pracuje przy wydarzeniach B2B z trzech stron stołu: jako event manager w agencji, Head of Marketing po stronie klienta i szef własnej firmy. Ma za sobą ponad 700 wydarzeń i ponad 400 wystąpień na scenie. Autor książki „Event Management dla początkujących (i nie tylko)” (2025), wykładowca WSB Merito Poznań, twórca kanału „Wejście od zaplecza” o kulisach branży.
Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.