Event Marketing Institute Sp. z o.o.
Iwonicka 3, 60-473 Poznań
NIP 7812066079
REGON 527890052
KRS 0001090243
REGON 527890052
KRS 0001090243
© 2024 Kalewski copy
Z tego artykułu dowiesz się: co realnie buduje stawkę konferansjera, co jest w cenie, a co dochodzi osobno, o ile różnią się trzy poziomy rynku, jak nie przepłacić bez utraty jakości i jakie zapisy muszą znaleźć się w umowie.
W skrócie: Nie ma cennika i nikt uczciwy Ci go nie poda. Stawkę budują cztery rzeczy: rozpoznawalność, czas zaangażowania, zakres przygotowania i termin. Różnica między doświadczonym konferansjerem eventowym a osobowością medialną to wielokrotność, nie kilkanaście procent. Zanim zaczniesz negocjować cenę, sprawdź, co w ogóle jest w niej zawarte.
Typowa rozmowa: „potrzebujemy konferansjera na galę, ile to kosztuje?". Odpowiedź brzmi: zależy od pięciu rzeczy, o których nikt jeszcze nie wspomniał, i to nie jest wykręt. Dwie oferty na to samo wydarzenie potrafią różnić się kilkukrotnie i obie mogą być uczciwe, bo opisują zupełnie inny zakres.
Ten tekst nie poda Ci kwoty. Poda Ci sposób, żeby ocenić ofertę, którą masz na biurku.
Krótka odpowiedź: rozpoznawalność, czas, przygotowanie i termin. W tej kolejności.
Tu powstaje większość nieporozumień i tu warto zadać pytania, zanim podpiszecie cokolwiek.
Oferta, w której jest jedna kwota i zdanie „cena zawiera wszystko", bez listy, nie jest oszczędnością. Jest odsunięciem rozmowy o zakresie na moment, w którym nie będziecie już mieli pola manewru.
Nie podam kwot, ale podam proporcje, bo to jest informacja, której realnie potrzebujecie przy układaniu budżetu.
Reguła praktyczna: jeżeli nie potraficie nazwać, co konkretnie zyskujecie dzięki nazwisku, to znaczy, że płacicie za nie bez powodu.
W Polsce nie ma publicznego, weryfikowalnego cennika prowadzących wydarzenia. Kwoty, które krążą w rozmowach i na forach, są pojedynczymi przypadkami, a nie średnią, i zwykle nie wiadomo, jaki zakres obejmowały. Dlatego nie znajdziecie tu tabeli ze stawkami: podałbym liczby, których nie umiem obronić.
Druga rzecz: agencje i platformy pośredniczące podają czasem „ceny od", które opisują najkrótszy możliwy zakres bez przygotowania i bez próby. To nie jest cena wydarzenia, to jest cena wejścia w rozmowę.
Trzecia, mniej oczywista: wyższa stawka statystycznie nie oznacza lepszego dopasowania do Waszego formatu. Oznacza większą rozpoznawalność. To, której roli w ogóle potrzebujecie, rozpisałem w tekście o różnicach między mistrzem ceremonii a konferansjerem.
Pięć rzeczy, które realnie obniżają koszt bez obniżania jakości wieczoru.
Pełną strukturę budżetu wydarzenia, z rezerwą i podziałem na kategorie, rozpisałem w tekście o planowaniu budżetu imprezy firmowej.
Sześć zapisów, których brak wraca później jako koszt albo jako problem.
Punkt o osobie zastępczej jest tym, o którym nikt nie myśli i który ratuje wydarzenie raz na kilkadziesiąt realizacji. Warto go mieć.
Zamiast pytać, ile kosztuje konferansjer, zapytajcie, jaką część budżetu wydarzenia jesteście gotowi na niego przeznaczyć. Ta liczba, ustalona zanim zaczniecie rozmowy, robi dwie rzeczy: zawęża listę do realnego pułapu i chroni przed sytuacją, w której nazwisko zjada budżet potrzebny na technikę albo na catering.
Prowadzący jest ważny, ale jest jednym z elementów wieczoru. Wydarzenie ze świetnym prowadzącym i złym nagłośnieniem zapamiętuje się przez nagłośnienie.
Bo wycena zależy od terminu, zakresu i lokalizacji, a różnice między zleceniami są kilkukrotne. Podanie jednej kwoty odstraszyłoby część klientów i wprowadziło w błąd resztę.
Nie. Większość prowadzących wycenia blokami, bo dzień z wydarzeniem jest dniem zablokowanym niezależnie od tego, czy prowadzenie trwa dwie godziny czy sześć.
Bywa wygodne przy szukaniu i przy formalnościach, ale kosztuje. Jeżeli macie kontakt bezpośredni i czas na rozmowę, różnica zostaje w Waszym budżecie.
Skrócić zakres do części oficjalnej albo poprowadzić wydarzenie siłami wewnętrznymi z dobrym przygotowaniem. Słaby prowadzący z zewnątrz jest gorszy niż przygotowana osoba z firmy.
Zależy od umowy i to jest dokładnie ten punkt, który trzeba ustalić na piśmie. Część prowadzących wlicza próbę w dniu wydarzenia, a osobny dzień próbny rozlicza dodatkowo.
Można, ale skuteczniej negocjuje się zakres niż cenę. Krótsze zaangażowanie, rezygnacja z osobnego dnia próbnego albo termin poza szczytem dają więcej niż prośba o rabat.
Przy grudniu i maju kilka miesięcy. W pozostałych miesiącach zwykle wystarcza sześć do ośmiu tygodni, choć przy konkretnym nazwisku warto pytać wcześniej.
Masz na biurku ofertę prowadzącego i nie wiesz, czy jest uczciwa? Napisz, jaki to format, ile godzin i jaki zakres przygotowania, a powiem, czego w tej ofercie brakuje. Więcej o projektowaniu doświadczeń biznesowych.
Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.