Event Marketing Institute Sp. z o.o.
Iwonicka 3, 60-473 Poznań
NIP 7812066079
REGON 527890052
KRS 0001090243
REGON 527890052
KRS 0001090243
© 2024 Kalewski copy
Przerwa kawowa nie jest networkingiem. Projektujemy całą strefę, pod Twoje potrzeby. Piszemy zasady, przygotowujemy materiały i prowadzimy ją na miejscu.

Przypadek jest najgorszym organizatorem relacji biznesowych. Sala, catering i nadzieja działają tak, że znajomi trzymają się znajomych, nieśmiali stoją przy ścianie, a handlowcy krążą z wizytówkami.
Projektujemy strefę networkingową, która działa bez tłumaczenia i bez presji: trzy równoległe formaty, jasne zasady na tablicach, gotowe materiały i trzy osoby po naszej stronie, które prowadzą rundy, rotację i energię strefy.
Networking dostaje w programie najmniej uwagi, choć odpowiada za cel wskazywany przez firmy jako pierwszy. Raport „Event marketing 2024/2025” przygotowany przez MeetingPlanner.pl z instytutem IQS podaje, że 37 procent firm stawia budowanie relacji z partnerami biznesowymi jako pierwszy cel wydarzenia, a pierwszym oczekiwaniem wobec komunikacji jest uniknięcie przebodźcowania. Polska Organizacja Turystyczna w raporcie „Przemysł spotkań i wydarzeń w Polsce 2025”, na danych za 2024 rok, dodaje, że 69 procent konferencji i kongresów trwa jeden dzień. Jeden dzień to gęsty program, w którym rozmowy dostają dwadzieścia minut przerwy kawowej i muszą poradzić sobie same.
Dwa sygnały na identyfikatorze albo jako naklejki: kim jestem i czego szukam.
Sprawdza się, gdy na sali jest kilkaset osób z różnych branż i nikt nie wie, do kogo podejść. Rola i intencja zdejmują z uczestnika pierwsze pytanie, które zwykle brzmi „a czym się zajmujesz”.
Jak to wygląda:
Wielkoformatowa plansza przy wejściu, na której każdy zostawia swój ślad.
Sprawdza się, gdy chcesz dać pretekst do pierwszej interakcji osobom, które nie wchodzą w rozmowę od razu. Plansza robi dwie rzeczy naraz: zajmuje ręce i pokazuje, kto tu jest.
Format: rama z banerem około trzy na dwa metry, szablon w identyfikacji wydarzenia, obok tablica z instrukcją w trzech krokach. Uczestnik wybiera miejsce, dorysowuje siebie w trzydzieści sekund i podpisuje się imieniem oraz jednym słowem. Po konferencji zostaje plansza z setkami postaci, która wraca w komunikacji po wydarzeniu.
Seria krótkich rozmów w stałej strukturze, dla osób, które przyjechały po kontakty.
Sprawdza się, gdy uczestnicy chcą w godzinie odbyć kilkanaście rozmów i sprawdzić dopasowanie, zamiast krążyć po sali.
Jak to wygląda:
Spokojniejszy format dla osób, które wolą rozmowę w grupie i kontakt z prelegentem bez sceny.
Sprawdza się, gdy po prelekcjach zostaje kolejka pytań, na które nie było czasu, a część sali i tak nie wyjdzie do mikrofonu.
Jak to wygląda:
Karty rozmów przygotowujemy z Waszymi tematami. Jak projektować rozmowy w programie konferencji, rozpisałem w tekście o projektowaniu networkingu na wydarzeniu.
Strefa działa bez chaosu dzięki temu, że każdy jej fragment ma właściciela.
Nazwy formatów, karty rozmów, szablon mapy i instrukcje piszemy pod temat i język Waszego wydarzenia. Przy festiwalu z motywem przewodnim nazwy wchodzą w ten motyw, przy konferencji branżowej zostają rzeczowe. Tematy stolików bierzemy z Waszego programu, żeby strefa była przedłużeniem prelekcji. Osobne wydarzenie obok sceny nikomu nie pomaga.
Pracujemy w pięciu etapach, od celu strefy do podsumowania po wydarzeniu. Etapy rozpisałem poniżej.
Zasady ogólne:
Gdy potrzebujesz nie samej strefy, a całego wydarzenia, zajrzyj do oferty produkcji wydarzenia.
Napisz, kto ma się poznać na Twoim wydarzeniu i po co, oraz podaj datę, liczbę uczestników i długość bloku, który możesz dać na strefę. Odpowiem, które formaty mają sens przy tej grupie i ile to kosztuje. Kontakt: hello@kalewski.com, telefon 530 335 006.

Minimum to blok sześćdziesięciu minut, w którym uczestnicy mogą swobodnie przemieszczać się po strefie. Przy krótszym bloku rezygnujemy z jednego formatu, bo trzy równoległe aktywności w czterdziestu minutach dają pośpiech i urwane rozmowy. Strefę ustawiamy po bloku prelekcji, kiedy ludzie mają temat do rozmowy i jeszcze nie wyszli na obiad.
Przy standardowym ustawieniu w szybkich rozmowach bierze udział dwadzieścia osób naraz, przy stolikach tematycznych około trzydziestu, a mapa uczestników i znaczniki intencji obsługują całą salę bez limitu. Przy konferencji powyżej pięciuset osób dokładamy stoliki i drugą turę zapisów, żeby kolejka nie zablokowała wejścia do strefy.
Przy stolikach tematycznych tak, bo właśnie oni odróżniają ten format od zwykłej rozmowy w grupie. Prelegent nie prowadzi wykładu, siedzi przy stoliku z tematem zapisanym jako pytanie i odpowiada na to, co przyniesie grupa. Wysyłamy mu krótki brief jego roli, żeby wiedział, czego oczekujemy. Gdy prelegenci nie są dostępni, zastępujemy ten format szybkimi rozmowami i mapą uczestników.
Dla nich jest mapa uczestników i znaczniki intencji: udział bez rozmowy, z zajętymi rękami i możliwością wejścia w kontakt we własnym tempie. Z doświadczenia część tych osób po dwudziestu minutach siada przy stoliku tematycznym, bo słuchanie w grupie jest dla nich wygodniejsze od rozmowy jeden na jeden. Żadnego formatu nie wymuszamy i da się z niego wyjść w środku.
Tak, i to jest część projektu, nie dodatek. Nazwy formatów, szablon mapy, karty rozmów i tablice z instrukcjami powstają w języku Waszego wydarzenia, a tematy stolików bierzemy z Waszego programu. Przy festiwalu z motywem przewodnim nazwy wchodzą w ten motyw, przy konferencji branżowej zostają rzeczowe. Pliki do druku przekazujemy Wam albo zamawiamy produkcję po naszej stronie.
Liczymy to, co da się policzyć: liczbę zapisów, liczbę odbytych rozmów w szybkich rundach, obsadzenie stolików w kolejnych rundach i liczbę postaci na mapie uczestników. Do tego krótkie pytanie w ankiecie po wydarzeniu o liczbę nowych kontaktów. Czego nie obiecujemy, to liczby kontraktów z networkingu, bo przy długim cyklu sprzedaży B2B nie da się jej uczciwie przypisać do jednej godziny programu.
Nie wiesz od czego zacząć?