Blog

Ile treści zapamięta uczestnik: przeciążenie poznawcze na konferencji

Zdanie, które słyszę na co drugim spotkaniu produkcyjnym, brzmi: sesja musi mieć maksymalnie dwadzieścia minut, bo po dziesięciu minutach uwaga i tak spada. Pada zwykle z ust osoby układającej agendę, a poparte bywa wykresem z prezentacji sprzed lat. Sprawdziłem, skąd pochodzą liczby powtarzane w tej rozmowie, i żadna z nich nie ma źródła, które by je uzasadniało.

Odpowiedź krótka: długość sesji jest złym parametrem do optymalizacji. Znaczenie ma liczba elementów, które uczestnik musi przetworzyć naraz, oraz to, czy w programie jest moment, w którym sam coś odtwarza z pamięci.

Najważniejsze tezy:

Program konferencji układany pod domniemane limity uwagi rozwiązuje problem, którego nie ma, i pomija ten, który jest: nadmiar równocześnie przetwarzanych informacji przy zerowej liczbie momentów odtwarzania. Metaanaliza 61 badań pokazuje, że samo odpytanie uczestnika z materiału daje efekt, którego żadne skrócenie sesji nie zastąpi.

  • Teoria obciążenia poznawczego Johna Swellera z 1988 roku opisuje dwa realne źródła obciążenia, a trzecie, germane, zostało przez samego autora przedefiniowane w 2010 roku.
  • Limit czterech elementów w pamięci roboczej, opisany przez Nelsona Cowana w 2001 roku, obowiązuje wyłącznie przy zablokowanym grupowaniu i powtarzaniu, więc nie przekłada się na liczbę punktów w prezentacji.
  • Efekt odpytania w metaanalizie Christophera Rowlanda z 2014 roku wyniósł g = 0,50, a przy odstępie co najmniej jednodniowym rósł do 0,69.
  • Krótkie przerwy poprawiają samopoczucie i energię, natomiast nie ma dowodu, że poprawiają wykonanie zadań obciążających poznawczo.
  • Przewaga formatów interaktywnych nad wykładowymi nie została ustalona w przeglądzie Cochrane z 2021 roku obejmującym 215 badań.

Przekonanie: „uwaga uczestnika spada po dziesięciu minutach”

Co mówią źródła

Popularyzatorem tej tezy jest John Medina i jego książka Brain Rules z 2008 roku, gdzie pada zdanie o tym, że słuchacze wyłączają się przed upływem pierwszego kwadransa. Medina powołuje się ogólnikowo na badania recenzowane, bez podania choćby jednej pozycji bibliograficznej. Karen Wilson i James Korn sprawdzili tę tezę w Teaching of Psychology w 2007 roku, przeglądając notatki studentów, obserwacje z sal i pomiary fizjologiczne. Ich wniosek brzmiał, że materiał, na którym opiera się to oszacowanie, daje mu niewielkie poparcie.

Ostrzej postawił sprawę Neil Bradbury w Advances in Physiology Education w 2016 roku. Prześledził łańcuch cytowań i ustalił, że najczęściej przywoływane źródło rzekomego spadku uwagi, tekst z 1978 roku, uwagi w zasadzie nie omawia. Jego konkluzja mówi wprost, że dostępne dane pierwotne nie potwierdzają limitu dziesięciu do piętnastu minut.

Co z tego wynika

Skracanie sesji do dwudziestu minut na podstawie tej tezy jest decyzją bez podstawy. Sensowniej patrzeć na to, ile odrębnych wątków uczestnik musi utrzymać w głowie w jednym bloku i czy między blokami ma moment na odtworzenie tego, co usłyszał. Siatkę godzinową buduję dziś wokół liczby wątków, nie wokół minut, o czym pisałem we wpisie o układaniu agendy konferencji.

Przekonanie: „człowiek zapamiętuje siedem rzeczy naraz”

Co mówią źródła

George Miller opublikował w Psychological Review w 1956 roku pracę o siedmiu elementach plus minus dwa, przy czym opisywał w niej dwa różne zjawiska: ocenę pojedynczego wymiaru bodźca oraz zakres pamięci bezpośredniej. Sam autor zakończył artykuł zdaniem o tym, że podejrzewa w powtarzalności siódemki złośliwy, pitagorejski przypadek. Cytowanie go jako dowodu na siedem punktów w prezentacji jest więc odwrotnością tego, co napisał.

Nelson Cowan zrewidował tę liczbę w Behavioral and Brain Sciences w 2001 roku, zbierając dane wskazujące na limit od trzech do pięciu elementów, średnio około czterech. Rewizja ma jednak warunek brzegowy, który w branżowych prezentacjach znika: limit ujawnia się tylko wtedy, gdy badanym uniemożliwiono grupowanie informacji w większe całości i powtarzanie ich w pamięci.

Co z tego wynika

Uczestnik konferencji ma wiedzę uprzednią i grupuje informacje, więc nie działa w warunkach laboratoryjnych Cowana. Praktyczna wskazówka dotyczy raczej materiału nowego: elementy, których odbiorca nie potrafi podłączyć do niczego, co już zna, obciążają go pojedynczo. Prelegent wprowadzający pięć nieznanych pojęć w dziesięć minut projektuje przeciążenie niezależnie od długości sesji.

Przekonanie: „uwaga skróciła się do ośmiu sekund”

Co mówią źródła

Liczba pochodzi z materiału Microsoft Canada z 2015 roku, który jako źródło wskazał serwis Statistic Brain. Dziennikarze BBC prześledzili ten łańcuch w 2017 roku: instytucje wymienione przez Statistic Brain nie potwierdziły danych, a sam serwis nie odpowiedział na pytania o metodologię. Jedyne realne badanie w całym łańcuchu objęło 25 osób i mierzyło czas spędzany na stronie internetowej, nie uwagę.

Ironia sięga dalej. Raport Microsoftu, na który powołuje się branża marketingowa, pisał w przedmowie, że cyfrowe media nie są przyczyną upadku naszej uwagi. Teza przypisywana temu dokumentowi jest więc odwrotnością tego, co dokument twierdził.

Co z tego wynika

Ośmiu sekund nie wolno używać w żadnym materiale, także sprzedażowym. Człowiek, który wychodzi z sali po trzech minutach, robi to najczęściej z braku rozpoznanej korzyści z zostania. Biologiczny licznik nie ma tu nic do rzeczy. Rozróżnienie między zainteresowaniem a zdolnością przetwarzania opisałem szerzej we wpisie o psychologii uczestnika wydarzenia.

Przekonanie: „przerwa poprawia przyswajanie treści”

Co mówią źródła

Analiza zbiorcza Patricii Albulescu i współpracowników, opublikowana w PLOS ONE w sierpniu 2022 roku, objęła 22 niezależne próby z 19 publikacji, łącznie 2335 osób. Mikroprzerwy poprawiały wigor (d = 0,36) i redukowały zmęczenie (d = 0,35), obie różnice istotne statystycznie. Wykonanie zadań wypadło inaczej: d = 0,16 przy p = 0,116, czyli wynik nieistotny.

Autorzy dodali obserwację z metaregresji: im dłuższa przerwa, tym większy efekt na wykonanie. Poprawa dotyczyła zadań rutynowych i kreatywnych. Przy zadaniach obciążających poznawczo jej nie stwierdzono. Konkluzja mówi, że regeneracja po zadaniach mocno wyczerpujących wymaga przerw dłuższych od dziesięciu minut.

Co z tego wynika

Piętnastominutowa przerwa kawowa po trzech gęstych sesjach pełni funkcję socjalną i energetyczną, nie poznawczą. Blok, który ma dowieźć zrozumienie trudnego materiału, potrzebuje dłuższej przerwy, najlepiej połączonej z odtworzeniem treści. Układ trzy sesje plus kwadrans jest wygodny dla produkcji i obojętny dla przyswajania.

Przekonanie: „format interaktywny bije wykład”

Co mówią źródła

Przegląd Cochrane z września 2021 roku o spotkaniach edukacyjnych objął 215 badań i ponad 28 tysięcy uczestników. Spotkania edukacyjne wobec braku interwencji poprawiały praktykę zawodową o medianę 4 procent, a wyniki pacjentów o 0,1 procent, przy umiarkowanej pewności dowodu. Co do przewagi formatów interaktywnych nad wykładowymi autorzy napisali, że pozostają niepewni, bo pewność dowodu jest bardzo niska.

Mocniejszy materiał daje odpytanie. Zestawienie Christophera Rowlanda z Psychological Bulletin z 2014 roku objęło 159 wielkości efektu z 61 badań. Wynik ogólny to g = 0,50, przy odstępie co najmniej jednodniowym rósł do 0,69, a przy informacji zwrotnej do 0,73. Brak informacji zwrotnej obniżał go dla porównania do 0,39.

Co z tego wynika

Warsztat sam z siebie nie jest lepszy od wykładu i nie ma na to danych. Różnicę robi element, który zmusza uczestnika do wydobycia treści z pamięci: pytanie do sali z odpowiedzią odsłanianą po chwili, krótki test na urządzeniu mobilnym, ćwiczenie z zapisaniem trzech wniosków bez zaglądania do notatek. Ten sam mechanizm tłumaczy, dlaczego zgodne kiwanie głowami na sali nie przekłada się na zmianę po wydarzeniu, o czym pisałem we wpisie o tym, że wiedza nie jest rezultatem eventu.

Prognoza na 2027: agenda z miejscem na odtwarzanie

Widzę trzy siły działające w tę samą stronę. Zamawiający pytają o efekt wydarzenia twardziej niż dwa lata temu, prelegenci mają dostęp do narzędzi do szybkiego odpytywania sali, a uczestnicy przychodzą po coś, czego nie znajdą w nagraniu. Wszystkie trzy premiują programy z wbudowanym momentem wydobycia treści.

Moja prognoza na 2027 rok zakłada, że w programach konferencji pojawi się osobny, nazwany element po każdym bloku merytorycznym, trwający od pięciu do ośmiu minut i służący odtworzeniu treści. Ryzyko jest przewidywalne: element ten łatwo zamienić w quiz o nagrody, który bawi salę i nie wymaga niczego wydobyć z pamięci. Różnica między jednym a drugim leży w tym, czy pytanie da się rozwiązać bez udziału w sesji.

Najważniejsze ustalenia

  • Granica dziesięciu minut uwagi nie ma potwierdzenia w danych pierwotnych, co ustalili niezależnie Wilson i Korn w 2007 roku oraz Bradbury w 2016.
  • Osiem sekund uwagi to liczba bez źródła, wywiedziona z badania na 25 osobach mierzącego czas na stronie internetowej.
  • Siedem elementów Millera dotyczyło czegoś innego, a sam autor nazwał powtarzalność tej liczby przypadkiem.
  • Przerwy kilkuminutowe poprawiają energię i samopoczucie, natomiast wykonania zadań obciążających poznawczo nie poprawiają.
  • Odpytanie z materiału daje g = 0,50, a z informacją zwrotną 0,73, i to jest najmocniejszy dowód w całym zestawieniu.

Najczęstsze pytania

Ile wątków powinna zawierać jedna sesja

Trzy nowe pojęcia na czterdziestopięciominutowy blok to granica, przy której uczestnik bez wiedzy uprzedniej jeszcze nadąża. Powyżej tej liczby rośnie prawdopodobieństwo, że zapamięta pierwszy i ostatni wątek, a środek zniknie. Mówca zwracający się do sali mieszanej powinien przy każdym nowym pojęciu podać punkt zaczepienia w czymś, co słuchacze już znają.

Czy nagranie sesji zastępuje uczestnictwo

Nagranie daje dostęp do treści, przyswojenia nie zapewnia. Praca Rowlanda z 2014 roku podaje, że ponowne czytanie albo oglądanie daje słabszy efekt od odpytania, przy czym uczestnicy powtarzający materiał oceniają swoje zapamiętanie wyżej. Zapis wideo ma więc sens jako archiwum. Sesji z ćwiczeniem nie zastąpi.

Jak rozłożyć powtórzenia treści po konferencji

Synteza Nicholasa Cepedy i współpracowników z 2006 roku, obejmująca 317 eksperymentów, ustaliła regułę: im dłużej materiał ma być pamiętany, tym dłuższy powinien być odstęp między powtórzeniami. Dla treści, która ma przetrwać kwartał, sensowne są trzy kontakty: dzień po wydarzeniu, po dwóch tygodniach i po dwóch miesiącach. Każdy z nich powinien wymagać odpowiedzi, samo przeczytanie podsumowania to za mało.

Krzywa zapominania Ebbinghausa a planowanie

Replikacja Jaapa Murre i Joeri Drosa z 2015 roku potwierdziła kształt krzywej, ale wykonano ją na jednej osobie i na bezsensownych sylabach, podobnie jak oryginał z 1885 roku. Podawanie konkretnych procentów zapominania po konferencji jest więc nadinterpretacją. Kształt krzywej uzasadnia szybkie pierwsze powtórzenie, konkretne liczby nie mają pokrycia.

Co zrobić, gdy klient żąda gęstego programu

Pomaga przeliczenie na liczbę wątków zamiast na minuty. Dwanaście tematów w jeden dzień pokazanych jako dwanaście nowych pojęć do zapamiętania działa na wyobraźnię mocniej od apelu o skrócenie sesji. Rozmowa kończy się zwykle wyborem trzech tematów wiodących i przesunięciem reszty do materiałów po wydarzeniu.

Źródła

  • Sweller J., Cognitive load during problem solving, Cognitive Science 12(2), 1988, oraz Sweller J., van Merriënboer J., Paas F., Cognitive architecture and instructional design, Educational Psychology Review, 1998 i 2019.
  • Miller G., The Magical Number Seven, Plus or Minus Two, Psychological Review 63(2), 1956.
  • Cowan N., The magical number 4 in short-term memory, Behavioral and Brain Sciences 24(1), 2001.
  • Wilson K., Korn J., Attention During Lectures: Beyond Ten Minutes, Teaching of Psychology 34(2), 2007.
  • Bradbury N., Attention span during lectures, Advances in Physiology Education 40(4), 2016.
  • Rowland C., The effect of testing versus restudy on retention, Psychological Bulletin 140(6), 2014, 61 badań i 159 wielkości efektu.
  • Cepeda N., Pashler H., Vul E., Wixted J., Rohrer D., Distributed practice in verbal recall tasks, Psychological Bulletin 132(3), 2006, 317 eksperymentów.
  • Albulescu P. i wsp., Give me a break!, PLOS ONE, sierpień 2022, 22 próby i 2335 osób.
  • Forsetlund L. i wsp., Continuing education meetings and workshops, Cochrane Database of Systematic Reviews, 2021, 215 badań.
  • Murre J., Dros J., Replication and Analysis of Ebbinghaus' Forgetting Curve, PLOS ONE 10(7), 2015.

Masz program konferencji do ułożenia i chcesz sprawdzić, ile wątków realnie dowieziesz, zapraszam na godzinną konsultację. Wychodzimy z niej z listą tematów wiodących, miejscem na odtwarzanie treści po każdym bloku i planem trzech kontaktów po wydarzeniu.

Przeczytaj też

Było pomocne? Podaj dalej
→ Zobacz pozostałe artykuły

Przeczytaj również

ZGARNIJ BONUSY!

Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.

Dziękujemy! Zapisaliśmy Cię do Newslettera
Ups! Coś poszło nie tak