Event Marketing Institute Sp. z o.o.
Iwonicka 3, 60-473 Poznań
NIP 7812066079
REGON 527890052
KRS 0001090243
REGON 527890052
KRS 0001090243
© 2024 Kalewski copy
Brief eventowy najczęściej sypie się w pierwszym zdaniu. Brzmi ono zwykle tak: potrzebujemy konferencji dla dwustu osób w kwietniu, z dobrym prelegentem i integracją wieczorem. Od tego momentu cały zespół pracuje nad listą aktywności, a pytanie o to, co ma być inne po wydarzeniu, pada dopiero przy podsumowaniu, gdy odpowiedzi już nie da się wykorzystać.
Ta kolejność odwraca się w metodyce Event Canvas. Metodykę ogłosili w 2014 roku Ruud Janssen i Roel Frissen z Event Design Collective, a dwa lata później ukazał się Event Design Handbook, napisany razem z Dennisem Luijerem i wydany przez BIS Publishers. Punktem wyjścia jest zachowanie interesariuszy przed wydarzeniem i po nim, a różnicę między jednym a drugim autorzy nazywają Event Deltą.
Najważniejsze tezy:
Wydarzenie, którego brief nie opisuje zmiany zachowania, jest kosztem bez punktu odniesienia, bo po fakcie nie ma czego porównać z sytuacją wyjściową. Zapisanie tej różnicy przed rezerwacją obiektu jest najmocniejszą częścią Event Canvas, mocniejszą od samego formularza.
Poniżej rozpisuję sześć etapów pracy z tą metodyką w kalendarzu polskiego projektu, licząc wstecz od daty wydarzenia. Terminy podaję dla wydarzenia na dwieście osób, przy mniejszych skalach cały ciąg skraca się mniej więcej o połowę.
Pierwsza kolumna kanwy wymaga wskazania grup, których zachowanie ma się zmienić. Uczestnik to zwykle za szeroka kategoria: inaczej zachowuje się handlowiec przed konferencją produktową, inaczej klient, którego ten handlowiec ma potem odwiedzić, a jeszcze inaczej partner technologiczny finansujący strefę. Rozsądna liczba to trzy grupy, maksymalnie pięć, bo każda dostanie własny opis zachowania.
Zachowanie wejściowe zapisuje się w czasie teraźniejszym i w liczbach, jeśli są dostępne. Przedstawiciel handlowy dziś wysyła ofertę produktu B w co dziesiątym spotkaniu, klient dziś zamawia u dwóch dostawców naraz, partner dziś zgłasza się do współpracy raz w roku. Bez takiego zapisu etap szósty nie ma czego zmierzyć.
Opis wejściowy to zresztą materiał, którego brakuje w większości dokumentów zlecenia. Zebrałem osobno listę pytań porządkujących ten moment we wpisie o dobrym briefie eventowym.
Metodyka opisuje tę część jako zachowanie po udziale w wydarzeniu, a jej autorzy formułują to wprost: „value is created through the CHANGE of behaviour of the relevant stakeholders”, czyli wartość powstaje przez zmianę zachowania interesariuszy. Różnicę między kolumną wejściową a wyjściową metodyka nazywa Event Deltą i traktuje jako właściwy przedmiot projektowania.
Praktyczna wskazówka z moich projektów brzmi: zachowanie wyjściowe musi być czynnością, którą da się zaobserwować bez pytania człowieka o zdanie. Handlowiec wpisuje produkt B do oferty w co trzecim spotkaniu. Klient prosi o wycenę rozszerzenia. Partner zgłasza temat na kolejną edycję przed końcem kwartału. Sformułowania w rodzaju „większa świadomość” albo „lepsze zrozumienie” nie nadają się do tej kolumny, bo nie da się ich policzyć.
Cztery pola kanwy odpowiadają za to, żeby zmiana zachowania miała dla interesariusza sens. Ból to koszt, który dana grupa ponosi dziś, zysk to korzyść możliwa po zmianie, obietnica to zdanie, którym organizator zaprasza, a satysfakcja to poziom, poniżej którego uczestnik uzna spotkanie za stratę czasu. Cała czwórka jest wprost przeniesiona z Value Proposition Design Osterwaldera i jego współautorów z 2014 roku.
Ten fragment ma jedną pułapkę. Obietnica zapisana w kanwie bywa potem kopiowana do zaproszenia, choć powstała jako notatka robocza. Rozdzielam te dwa teksty: kanwa opisuje, co obiecujemy, materiały sprzedażowe mówią, jak to komunikujemy.
Rama to budżet, kalendarz, ryzyko i to, czego robić nie wolno. Autorzy metodyki opisują ją jako design frame, czyli warunki brzegowe, wewnątrz których zespół dopiero szuka pomysłów. Ustawienie ramy przed kreacją oszczędza rundę odrzuconych koncepcji, bo agencja od początku wie, w jakim pudełku pracuje.
Do tej ramy dopisuję zwykle dwie pozycje spoza oryginalnej kanwy: kto podejmuje decyzje w dniu wydarzenia i jaki jest próg, powyżej którego decyzja wraca do zamawiającego. Brak tego zapisu zatrzymuje produkcję na telefonie do osoby, która akurat prowadzi panel.
Dopiero na tym etapie pojawiają się godziny, sale, prelegenci i catering. Kanwa dzieli ten obszar na dwie części: podróż doświadczenia, czyli przebieg z perspektywy uczestnika, oraz projekt dydaktyczny, czyli sposób, w jaki treść ma zostać przyswojona. Druga część korzysta z modelu Dicka i Careya, znanego z projektowania szkoleń.
Przełożenie podróży na siatkę godzinową jest robotą osobną i wymaga innego narzędzia. Opisywałem je we wpisie o mapie doświadczeń uczestnika, gdzie punkty styku rozpisuję od pierwszego kontaktu z zaproszeniem do wiadomości wysłanej tydzień po.
Ostatni etap odsyła do kolumn z etapu pierwszego i drugiego. Mierzy się dokładnie to, co zostało tam zapisane, tymi samymi jednostkami i na tej samej grupie. Trzydzieści dni to minimum pozwalające zobaczyć zmianę w zachowaniu, dziewięćdziesiąt daje obraz stabilniejszy.
Rozróżnienie między tym, co wydarzenie wyprodukowało, a tym, co zmieniło, opisałem szerzej we wpisie o narzędziu od Live Age do mierzenia wydarzeń. Oba narzędzia schodzą się w jednym punkcie: każą zapisać stan wyjściowy przed wydarzeniem, bo później nikt go już wiarygodnie nie odtworzy.
Uczciwość wymaga postawienia sprawy wprost. Nie istnieje recenzowane badanie empiryczne, które porównałoby wydarzenia projektowane metodą Event Canvas z projektowanymi w inny sposób. Podręcznik Event Design Handbook to publikacja branżowa, nie praca naukowa, a liczby o adopcji metodyki pochodzą od firmy, która ją sprzedaje.
Wsparcie pośrednie płynie z sąsiedniej dziedziny. Przegląd Cochrane z 2021 roku o spotkaniach edukacyjnych objął 215 badań i ponad 28 tysięcy uczestników. Mediana skorygowanej różnicy ryzyka dla praktyki zawodowej wyniosła 4 procent wobec braku interwencji, a dla wyników pacjentów 0,1 procent. Recenzenci dodają, że przewagi formatów interaktywnych nad wykładowymi ustalić się nie udało, bo pewność dowodów jest bardzo niska.
Kolejna liczba warta zapamiętania pochodzi z metaanalizy Alligera i współpracowników z 1997 roku, obejmującej 34 badania i 111 korelacji. Związek reakcji uczestników z rzeczywistym uczeniem się mieścił się w przedziale od 0,02 do 0,13, a związek uczenia się z transferem do pracy wyniósł 0,11. Wniosek autorów brzmiał, że reakcji nie należy używać jako zamiennika pomiaru nauki. Ankieta po evencie mierzy więc coś innego niż deltę zachowania, choć bywa podstawiana na jej miejsce.
Widzę dwa ruchy naraz. Po stronie zamawiających rośnie liczba działów marketingu, które muszą uzasadnić wydatek na wydarzenie przed finansami, a pusta rubryka o celu przestaje wystarczać. Wśród agencji rośnie liczba osób z certyfikatem Certified Event Designer, bo program jest dystrybuowany między innymi przez Meeting Professionals International.
Moja prognoza na 2027 rok zakłada, że polskie zapytania ofertowe zaczną zawierać rubrykę o zachowaniu wejściowym i wyjściowym, początkowo w firmach z kapitałem zagranicznym. Ryzyko jest przy tym oczywiste: rubryka wypełniona hasłami zamiast czynnościami zmieni Event Canvas w kolejny formularz do odhaczenia, a metodyka straci to, co ma najmocniejszego.
Opracowania metodyki wymieniają czternaście pól, między innymi interesariuszy, bóle, zyski, zadania do wykonania, zaangażowanie, zwrot, obietnicę, satysfakcję, zachowanie wejściowe, zachowanie wyjściowe, podróż doświadczenia, projekt dydaktyczny, koszty i przychody. Oficjalne materiały Event Design Collective pełnej listy nie publikują, więc liczba pochodzi ze źródeł wtórnych. Praktycznie ważniejsza od liczby pól jest kolejność ich wypełniania.
Dokument zlecenia opisuje zwykle zamówienie: format, termin, liczbę osób, budżet i oczekiwania zamawiającego. Formularz kanwy opisuje zmianę, którą wydarzenie ma wywołać u nazwanych grup, i dopiero z niej wyprowadza format. Obydwa dokumenty da się prowadzić równolegle, przy czym kanwa powstaje wcześniej i karmi brief.
Przy spotkaniu na trzydzieści osób wypełnienie czternastu pól bywa pracą dłuższą od samej produkcji. Sensowne minimum to trzy pola: interesariusze, zachowanie wejściowe i zachowanie wyjściowe. Reszta kanwy zyskuje na wartości dopiero przy projektach, w których pracuje kilka zespołów i kilku dostawców.
Certyfikat wydaje Event Design Collective po ukończeniu trzeciego poziomu programu, a poziom pierwszy jest dystrybuowany między innymi przez Meeting Professionals International. Firma deklaruje, że program daje 24 godziny kształcenia ustawicznego w domenie projektowania spotkań według Events Industry Council. Deklaracji tej nie potwierdziłem w dokumencie samego EIC, więc podaję ją jako stanowisko sprzedającego.
Najmniejszy możliwy krok to dopisanie do istniejącego briefu dwóch zdań o zachowaniu wejściowym i wyjściowym jednej grupy. Drugi projekt dodaje bóle i zyski, trzeci ramę projektową. Wdrożenie całej kanwy naraz kończy się zwykle porzuceniem jej po drugim warsztacie.
Chcesz przełożyć tę logikę na konkretny projekt i zapisać deltę dla swoich grup interesariuszy, zapraszam na godzinną konsultację. Wychodzimy z niej z wypełnionymi trzema pierwszymi polami i listą miar do zebrania przed wydarzeniem.
Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.