Event Marketing Institute Sp. z o.o.
Iwonicka 3, 60-473 Poznań
NIP 7812066079
REGON 527890052
KRS 0001090243
REGON 527890052
KRS 0001090243
© 2024 Kalewski copy
Najważniejsze tezy: Live Age udostępniło 17 września 2026 roku Mapę Efektywności Eventów, czyli mapę mierników wydarzeń z podziałem na output i outcome w czterech obszarach. Wraca w nim rozróżnienie, o którym polska branża przestała mówić, więc zamiast oceniać mapę z materiałów prasowych, proponuję wspólny test.
Live Age ogłosiło 17 września 2026 roku Mapę Efektywności Eventów, a między 20 a 22 września temat podchwyciły MeetingPlanner, ThinkMICE i Media Marketing Polska. Za projektem stoją Dominik Górka, co-CEO i dyrektor kreatywny agencji, Dorota Wojtczak, partnerka zarządu i dyrektorka marketingu, oraz Szymon Pasaj, co-CEO i dyrektor produkcji. Narzędzie stoi pod adresem efektywnosc.liveage.pl i wymaga założenia konta.
Krótka odpowiedź: Mapa Efektywności Eventów to wizualna baza mierników wydarzenia w czterech obszarach, z których składa się własny zestaw nazwany konstelacją. Mierniki są podzielone na output, czyli wykonane działania, oraz outcome, czyli osiągnięte cele. Konstelację da się nazwać, zapisać, pobrać do druku i udostępnić dalej.
Górka ujął sens projektu tak: „Problemem nie jest brak mierników, ale umiejętność ich właściwego zmapowania, połączenia i analizy". Z tym zdaniem zgadzam się bez zastrzeżeń, bo w rozmowach z zamawiającymi widzę dokładnie ten obraz: dane są, tylko nikt nie ustalił, które z nich odpowiadają na pytanie o cel wydarzenia. Niżej rozkładam, co narzędzie zawiera, jak wygląda na tle sześćdziesięciu pięciu lat literatury o ewaluacji i do czego zapraszam w praktyce.
Cztery obszary to event, komunikacja, decyzje i brand. Pierwszy opisuje samo wydarzenie, drugi jego obecność w komunikacji, trzeci wpływ na decyzje biznesowe, czwarty markę. Mierniki w każdym z nich są oznaczone jako output albo outcome, a interfejs pokazuje je jako pojedyncze gwiazdy, z których buduje się konstelację.
Zestaw mierników ma być rozszerzany w kolejnych edycjach. Pierwsza wersja jest kierowana do klientów agencji oraz do marketerów szukających uporządkowanego podejścia do pomiaru. Podstawa metodologiczna podana w przewodniku to własne doświadczenie agencji, raport WARC „The Voice of the Marketer" z września 2024 roku oraz materiały Content Marketing Institute.
Liczby przywołane przy premierze pochodzą z tego raportu WARC: jedna piąta marketerów nie korzysta z żadnych modeli badania wyników, a poniżej jednej dziesiątej używa kilku różnych technik pomiarowych. Trzecia liczba z przewodnika mówi, że czterdzieści dziewięć procent marketerów nie mierzy wyników swoich treści. Żadne z omówień prasowych nie podaje wielkości próby ani metody, więc traktuję je jako wskazanie skali, a nie jako pomiar.
Dla porządku jedna uwaga o rodowodzie pojęć. Przewodnik nie odwołuje się ani do modelu Kirkpatricka, ani do metodologii ROI Phillipsa, choć oba stoją za rozróżnieniem, którego mapa używa. Nie zarzucam tego autorom, bo narzędzie ma być praktyczne, a nie akademickie. Warstwa źródłowa przydaje się jednak wtedy, gdy trzeba obronić wybrany miernik przed zarządem.
Rozróżnienie wyrosło w ewaluacji programów publicznych i pozarządowych, a nie w marketingu. Fundacja W.K. Kellogga w przewodniku po modelach logicznych ze stycznia 2004 roku definiuje outputs jako bezpośrednie produkty działań programu, outcomes jako konkretne zmiany w zachowaniu, wiedzy, umiejętnościach i statusie uczestników, a impact jako zasadniczą zmianę zachodzącą w organizacjach, społecznościach lub systemach w horyzoncie od siedmiu do dziesięciu lat. Upowszechniła je w sektorze pozarządowym publikacja United Way of America z 1996 roku, przygotowana między innymi przez Harry'ego Hatry'ego i Margaret Plantz.
W oryginale poziomy są więc trzy, a nie dwa, i różnią się przede wszystkim horyzontem czasu. Outcomes krótkoterminowe mają ramy od roku do trzech lat, długoterminowe od czterech do sześciu, a impact bywa widoczny dopiero po zakończeniu finansowania projektu. Mapa spłaszcza to do dwóch poziomów i wpisuje wpływ w kategorię outcome, co upraszcza obsługę i zaciera właśnie ten wymiar czasowy.
Po co w ogóle ten podział, widać na konkretach. Output to liczba uczestników, frekwencja i ocena wydarzenia. Outcome to zmiana po stronie uczestnika w zadanym oknie czasu, na przykład wykonane działanie albo podjęta decyzja. Impact to zmiana po stronie organizacji lub rynku, liczona w latach, a większość raportów poeventowych kończy się na pierwszym poziomie i nazywa go trzecim.
Miejsce na planszę: trzy poziomy pomiaru wydarzenia z przykładowymi miernikami i horyzontem czasowym, od outputu po impact. Specyfikacja trafiła na listę grafik w Notion.
Uporządkowanie mierników nie rozbraja przekonań stojących za ich wyborem. Niżej pięć przekonań wracających w rozmowach o pomiarze najczęściej, razem z danymi i zastrzeżeniami do tych danych.
Dane: Gerald Alliger z zespołem opublikował w Personnel Psychology w 1997 roku meta-analizę obejmującą trzydzieści cztery badania i sto jedenaście korelacji. Skorygowana korelacja między reakcjami uczestników a przyswojoną wiedzą wyniosła 0,08, a dla samych reakcji afektywnych, czyli odpowiedzi na pytanie o to, czy się podobało, zaledwie 0,02.
Autorzy napisali wprost, że miary reakcji nie mogą zastępować innych miar, bo reakcje afektywne pozostają niezwiązane z pozostałymi wskaźnikami. Ciekawszy jest drugi wynik: reakcje dotyczące użyteczności, czyli pytanie o to, czy uczestnik uzna materiał za przydatny w swojej pracy, korelowały z wynikami w pracy na poziomie 0,18, wyżej niż jakikolwiek pomiar przyswojonej wiedzy. Zmiana jednego pytania w ankiecie daje więc miernik o innej wartości poznawczej.
Przełożenie na event jest bezpośrednie. Wynik w skali od jednego do dziesięciu opisuje samopoczucie uczestnika w momencie wypełniania ankiety. Pytanie, czy po tym wydarzeniu zmieni się coś w sposobie jego pracy, opisuje deklarowaną użyteczność i lepiej zapowiada późniejsze zachowanie.
Dane: Donald Kirkpatrick opisał cztery poziomy ewaluacji, czyli reakcję, uczenie się, zachowanie i wyniki, w serii artykułów z lat 1959 i 1960, a książkę na ich temat wydał dopiero w 1994 roku. Gerald Alliger i Elizabeth Janak zbadali w Personnel Psychology w 1989 roku trzy problematyczne założenia tego modelu, w tym założenie o powiązaniu przyczynowym między poziomami.
Elwood Holton poszedł dalej w Human Resource Development Quarterly w 1996 roku i postawił zarzut, który trudno odeprzeć: cztery poziomy są taksonomią, a nie modelem, bo klasyfikują rezultaty, lecz nie wyjaśniają mechanizmu ani nie uwzględniają zmiennych pośredniczących. Michael Cahapay zebrał tę krytykę w 2021 roku, przywołując ustalenie Tamkin z zespołem z 2002 roku, że badania empiryczne nie wykazują istotnej korelacji między poziomami.
Dla organizatora wynika z tego jedna rzecz praktyczna. Poziomy pomiaru wybiera się osobno i osobno projektuje dla nich zbieranie danych, bo pomiar niższego poziomu nie daje żadnej informacji o wyższym. Kto zmierzył frekwencję, wie, ile osób przyszło, i tyle.
Dane: w ramach Kellogga impact ma horyzont od siedmiu do dziesięciu lat i dotyczy zmiany w organizacji, społeczności lub systemie, a nie nastroju uczestnika. Ankieta wysyłana czterdzieści osiem godzin po wydarzeniu mierzy output oraz, przy dobrze zadanym pytaniu, deklarowaną intencję.
Nazywanie jej pomiarem wpływu jest pomyłką poziomu, a nie skrótem myślowym. Jak to wygląda na przykładzie wiedzy przekazanej na konferencji, rozpisałem w tekście o tym, że wiedza nie jest rezultatem eventu.
Dane: podręcznik Banku Światowego i Międzyamerykańskiego Banku Rozwoju z 2016 roku pod redakcją Paula Gertlera definiuje kontrfakt jako to, co stałoby się z uczestnikami programu, gdyby w nim nie wzięli udziału. Bez oszacowania kontrfaktu żadna metoda nie pozwala przypisać zmiany programowi.
Podręcznik opisuje dwa rozwiązania, które wyglądają na kontrfakt i nim nie są. Porównanie przed i po zakłada, że bez interwencji nic by się nie zmieniło, więc ignoruje trendy i czynniki zewnętrzne. Zestawienie uczestników z osobami, które nie przyszły, obciąża wynik selekcją, bo te dwie grupy różnią się motywacją i sytuacją już na starcie. Poprawne oszacowania dają randomizacja, regresja nieciągła, zmienne instrumentalne, metoda różnicy w różnicach oraz dopasowanie na podstawie skłonności.
Jack Phillips dołożył do modelu Kirkpatricka piąty poziom, czyli zwrot z inwestycji, i zbudował wokół niego metodologię rozpropagowaną w 1983 roku. Jej standard piąty brzmi: użyj przynajmniej jednej metody izolowania efektów projektu. Instytut ROI wymienia osiem takich metod, a na pierwszym miejscu stoi grupa kontrolna. Wzór jest przy tym banalnie prosty: zwrot z inwestycji liczony procentowo to iloraz korzyści netto i pełnych kosztów programu pomnożony przez sto.
Dane: jedyna liczba z udokumentowanym źródłem pochodzi z badania Harvard Business Review Analytic Services zrealizowanego na zlecenie firmy Splash w 2018 roku na próbie siedmiuset trzydziestu dziewięciu osób z kadry kierowniczej i marketingowej. Około dwudziestu trzech procent firm deklarowało tam zdolność policzenia zwrotu z inwestycji w wydarzenia, przy czym w tym samym badaniu dziewięćdziesiąt trzy procent organizacji uznało organizację wydarzeń za priorytet.
Zastrzeżenia trzeba postawić od razu. Badanie sfinansował dostawca technologii eventowej, próbę stanowili czytelnicy jednego tytułu, pytanie dotyczyło deklarowanej zdolności, a nie wykonanego pomiaru, i minęło od niego osiem lat. Pozostałe liczby krążące po branżowych blogach, od ośmiu do pięćdziesięciu procent, nie mają przypisu do żadnego badania pierwotnego albo odsyłają do innego bloga.
Pierwszy to „Efekty Eventów. Polska 2025" przygotowany przez Event and Intelligence na odpowiedziach ośmiuset prezesów i dyrektorów marketingu średnich oraz dużych firm. Osiem procent z nich rozlicza wydarzenia z decyzji i wdrożeń, dwanaście procent systemowo sprawdza, co dzieje się trzydzieści, sześćdziesiąt i dziewięćdziesiąt dni po evencie, a w sześćdziesięciu trzech procentach firm ustalenia z wydarzeń często nie są realizowane. Liczby rozebrałem w osobnym komentarzu do raportu Efekty Eventów 2025, a 20 października rozmawiam o nich z Robertem Kazimierskim podczas premiery raportu na Event Biznes 2026.
Drugi to „Event Marketing 2025/2026" zrealizowany przez instytut IQS z MeetingPlanner i ośmioma agencjami, wśród których jest Live Age. Osiemdziesiąt jeden procent klientów oceniło tam wynik działań eventowych jako co najmniej dobry, a siedemdziesiąt jeden procent firm zadeklarowało wykorzystanie event marketingu w 2025 roku. Żadne z trzech omówień prasowych, które sprawdziłem, nie podaje wielkości próby ani techniki badawczej. Ocena podana jako wynik to ten sam błąd poziomu, o którym jest cały ten tekst.
Trzecim punktem odniesienia jest „Przemysł spotkań i wydarzeń w Polsce 2025" Polskiej Organizacji Turystycznej i Poland Convention Bureau. Opracowanie zlicza 18 934 wydarzenia zgłoszone za 2024 rok przez miasta i regionalne convention bureaux, dzieli je na typy, podaje liczby uczestników i długość spotkań, ale nie zawiera ani jednej pozycji o rezultacie. Największe krajowe zestawienie sektorowe jest spisem inwentarza, czyli czystym outputem na poziomie całej branży.
Te trzy dokumenty składają się w jeden obraz i tłumaczą, skąd bierze się potrzeba takiego narzędzia jak mapa Live Age. Zamawiający sami mówią, że gubią efekt po wydarzeniu, branża raportuje zadowolenie zamiast rezultatu, a statystyka sektorowa liczy sztuki. Agencja, która współtworzyła drugie z tych opracowań, wystawia teraz narzędzie adresujące dokładnie tę dziurę i to jest spójny ruch.
Pomiar i projektowanie doświadczeń to jedna robota rozpisana na dwa etapy. Wskaźnik wybrany przed wydarzeniem wymusza wskazanie zachowania, które ma się zmienić, a wskazanie zachowania zmienia program: scenariusz, układ przestrzeni, moment podjęcia decyzji przez uczestnika. Ten sam wskaźnik doklejony po wydarzeniu kosztuje tyle samo i daje wykres frekwencji.
W mojej pracy ta kolejność wygląda tak samo od lat. Zaczynam od pytania o zmianę, potem projektuję ścieżkę uczestnika pod tę zmianę, a mierniki są konsekwencją obu tych decyzji, nie ich ozdobą. Uporządkowana lista mierników wchodzi w ten proces w drugim kroku, po ustaleniu celu, i tam jest najbardziej przydatna. Jak wygląda mapowanie ścieżki uczestnika, opisałem we wpisie o mapie doświadczeń uczestnika eventu, gdzie ta sama kolejność jest rozpisana na etapy pracy z zamawiającym.
Ograniczenia samego wskaźnika rekomendacji, po który sięga się najczęściej, rozłożyłem osobno przy okazji pomiaru satysfakcji. Cała procedura krok wcześniej, czyli co zbierać i w jakim oknie, siedzi w poradniku o ewaluacji eventu firmowego.
Premiera jest świeża, wersja jedna, kolejne edycje zapowiedziane, więc ocenianie mapy po samych materiałach prasowych byłoby nieuczciwe. Zakładam konto, buduję konstelację na realnym projekcie i sprawdzam cztery rzeczy: czy obszary pokrywają to, o co zamawiający pyta po evencie, czy podział na output i outcome trzyma się przy konkretnych miernikach, czy zapisaną konstelację da się obronić przed zarządem oraz czego w zestawie brakuje.
Zrób to samo i prześlij mi swoje obserwacje. Interesują mnie zwłaszcza trzy rzeczy: który miernik z mapy okazał się u ciebie niemożliwy do zebrania, który cel wydarzenia nie znalazł swojego odpowiednika w żadnym z czterech obszarów i co zmieniłbyś w kolejnej edycji. Zebrane uwagi podsumuję w osobnym materiale i prześlę je autorom.
Komentarz merytoryczny o samym narzędziu opublikuję po testach, nie wcześniej. Do tego czasu traktuj ten tekst jako zapowiedź oraz jako kontekst, w którym mapa się pojawia.
Chcesz ustawić pomiar dla wydarzenia, które organizujesz w tym kwartale, zanim zamkniesz program? Umów godzinną konsultację i wyjdziemy z niej z trzema miernikami oraz sposobem ich zbierania.
To udostępniona 17 września 2026 roku wizualna baza mierników wydarzeń, podzielona na cztery obszary: event, komunikacja, decyzje i brand. Użytkownik wybiera z niej mierniki i składa własny zestaw nazwany konstelacją, który można zapisać, pobrać do druku i udostępnić. Autorami są Dominik Górka, Dorota Wojtczak i Szymon Pasaj z Live Age, a narzędzie stoi pod adresem efektywnosc.liveage.pl.
Materiały prasowe ani przewodnik nie podają ceny. Korzystanie wymaga rejestracji i logowania, a jedno konto może przechowywać wiele konstelacji. Pierwsza wersja jest adresowana do klientów agencji oraz do marketerów szukających uporządkowanego podejścia do pomiaru.
Do outputu należą trzystu zarejestrowanych, dwustu obecnych, dwanaście wystąpień i wynik 8,4 na 10. Po stronie outcome stoi liczba osób, które w ciągu sześćdziesięciu dni wdrożyły u siebie konkretne rozwiązanie z programu, umówiły rozmowę z partnerem albo zmieniły procedurę. Pierwsze zbierasz z systemu rejestracji, drugie musisz zaplanować przed wydarzeniem.
Da się, gdy zmiana ma wartość pieniężną i potrafisz ją odizolować od innych czynników. Metodologia Phillipsa wymaga obu tych warunków naraz, a w wydarzeniach wewnętrznych drugi warunek bywa trudniejszy od pierwszego. Bez izolowania efektu liczba wychodząca ze wzoru opisuje korelację, a nie zwrot.
Dla zmiany zachowania sensowne okno wynosi od trzydziestu do dziewięćdziesięciu dni, bo wcześniej działa jeszcze entuzjazm, a później sygnał gubi się w innych czynnikach. Przy wyniku biznesowym okno zależy od długości cyklu sprzedaży w twojej kategorii. W rozumieniu przewodnika Kellogga mówimy natomiast o latach i pojedyncze wydarzenie rzadko da się w nich wyodrębnić.
Zapytaj uczestników po trzydziestu dniach o jedną rzecz, którą zrobili inaczej po wydarzeniu, i policz odsetek odpowiedzi opisujących konkretne działanie. Miernik jest deklaratywny i obciążony, ale mierzy właściwy poziom. Pytanie o ocenę w skali od jednego do dziesięciu mierzy poziom niższy przy tym samym koszcie zbierania.
Live Age, materiał o Mapie Efektywności Eventów z 17 września 2026 roku oraz dołączony do niej przewodnik. MeetingPlanner, 20 września 2026. ThinkMICE oraz Media Marketing Polska, 22 września 2026. WARC, The Voice of the Marketer, wrzesień 2024. Content Marketing Institute.
Gerald Alliger, Scott Tannenbaum, Winston Bennett, Holly Traver, Allison Shotland, A meta-analysis of the relations among training criteria, Personnel Psychology 1997, tom 50. Ci sami autorzy z Elizabeth Janak, Kirkpatrick's levels of training criteria: Thirty years later, Personnel Psychology 1989, tom 42. Elwood Holton, The flawed four-level evaluation model, Human Resource Development Quarterly 1996, tom 7. Michael Cahapay, Kirkpatrick Model: Its Limitations as Used in Higher Education Evaluation, International Journal of Assessment Tools in Education 2021, tom 8.
W.K. Kellogg Foundation, Logic Model Development Guide, styczeń 2004. United Way of America, Measuring Program Outcomes: A Practical Approach, 1996. Paul Gertler, Sebastian Martinez, Patrick Premand, Laura Rawlings, Christel Vermeersch, Impact Evaluation in Practice, wydanie drugie, Bank Światowy 2016. Patti Phillips, Jack Phillips, ROI Basics, ATD Press 2019, oraz materiały Instytutu ROI.
Harvard Business Review Analytic Services dla Splash, The Event Marketing Evolution, 2018. Event and Intelligence, raport Efekty Eventów Polska 2025, badanie na próbie 800 prezesów i dyrektorów marketingu. Przemysł spotkań i wydarzeń w Polsce 2025, opracowanie Polskiej Organizacji Turystycznej i Poland Convention Bureau, dane za 2024 rok. Raport Event Marketing 2025/2026, instytut IQS z MeetingPlanner i ośmioma agencjami.
Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.