Event Marketing Institute Sp. z o.o.
Iwonicka 3, 60-473 Poznań
NIP 7812066079
REGON 527890052
KRS 0001090243
REGON 527890052
KRS 0001090243
© 2024 Kalewski copy
Rozmowa o premierze B2B zaczyna się zwykle od tego samego zdania: mamy premierę nowej linii w marcu, sala jest zarezerwowana, chcemy zrobić coś więcej od prezentacji i kolacji. Poniżej pytania, które padają zaraz potem, w kolejności, w jakiej zwykle się pojawiają.
Odpowiedź najkrótsza brzmi: premiera B2B działa wtedy, gdy uczestnik dotknie produktu i wyjdzie z sali z zadaniem, które wykona u siebie. Reszta programu obsługuje ten jeden moment.
Z tekstu dowiesz się:
Nie, ta liczba jest zmyślona, a przypisywanie jej Claytonowi Christensenowi to pomyłka powielana od kilkunastu lat. Źródłem całego łańcucha jest tekst Carmen Nobel opublikowany w Harvard Business School Working Knowledge w lutym 2011 roku. Pada tam zdanie o trzydziestu tysiącach nowych produktów konsumenckich wprowadzanych rocznie, z których wiele upada. Procentu w oryginale nie ma, dopisały go późniejsze publikacje branżowe.
Realny rząd wielkości podali George Castellion i Stephen Markham w Journal of Product Innovation Management w 2013 roku: odsetek porażek nowych produktów wynosi 40 procent lub mniej, a badania empiryczne wskazują na to nieprzerwanie od 1977 roku. Autorzy opisali też mechanizm utrzymywania mitu: bezrefleksyjne powtarzanie liczby, którą powtarzają wszyscy, oraz interes własny tych, którzy sprzedają lekarstwo na wysoką porażkowość. Organizator premiery ma z tego pierwszą wskazówkę: nie budować narracji wydarzenia na strachu przed liczbą, której nie ma.
Dwanaście tygodni to minimum, przy czym pierwsze cztery idą na materiały dla sprzedaży, nie na produkcję wydarzenia. Analiza Forrestera opublikowana w lutym 2025 roku podała, że jedynie 25 procent marketerów portfelowych deklaruje procesy premiery na poziomie najwyższej klasy. Próby i metodologii tego badania firma publicznie nie ujawnia, a sprzedaje jednocześnie gotowe ramy procesu, więc traktuję liczbę jako sygnał o skali bałaganu, nie jako pomiar.
Praktyczna konsekwencja jest prosta. Zespół handlowy dostaje argumentację, cennik i scenariusz rozmowy przed wydarzeniem. Tydzień po nim jest za późno. Spotkanie bez tego przygotowania generuje zainteresowanie, które rozchodzi się po drodze do CRM.
Bo prezentacja buduje zrozumienie, a kontakt z produktem przepuszcza dalej albo eliminuje. Badanie TrustRadius z 2024 roku na próbie 2164 kupujących technologie i 243 dostawców pokazuje rozkład: 54 procent kupujących skorzystało z co najmniej jednej formy demo, a wśród nich 71 procent uznało je za najbardziej wpływowe źródło w całym procesie. Wersji testowej użyło 40 procent, z czego 74 procent wskazało ją jako źródło o największym wpływie.
Ciekawsza jest liczba, która studzi zapał. Tylko 13 procent kupujących wybrało produkt dlatego, że demo zrobiło na nich wrażenie. Kontakt z produktem działa więc jak filtr, przez który trzeba przejść, żeby w ogóle zostać ocenionym. Premiera zbudowana wokół efektownego pokazu bez możliwości dotknięcia produktu marnuje jedyną przewagę wydarzenia nad webinarem.
Dostawcy zresztą sami to widzą i nic z tym nie robią. W tym samym badaniu 80 procent z nich ocenia wersję testową jako działającą, a jednocześnie nie umieszcza jej w pierwszej piątce faktycznie stosowanych taktyk. Rozjazd między deklaracją a praktyką jest tu większy od wszystkiego, co widziałem w danych o wydarzeniach.
Bierze w niej udział od pięciu do szesnastu osób, w nawet czterech różnych funkcjach, i rzadko wszystkie przyjeżdżają. Firma Gartner w badaniu z przełomu sierpnia i września 2024 roku na próbie 632 kupujących B2B podała ten przedział oraz drugą liczbę: 74 procent zespołów zakupowych wykazuje niezdrowy konflikt wewnętrzny. Zespoły, które osiągają konsensus, dwa i pół raza częściej oceniają transakcję jako dobrą.
Program premiery ma z tego konkretną konsekwencję. Osoba, która przyjechała, będzie referować produkt kolegom z działu prawnego, finansów i utrzymania ruchu, czyli ludziom, którzy produktu nie zobaczą. Materiał do zabrania musi więc działać bez obecności prelegenta. Pamiątka z wydarzenia tej roli nie spełni. Ścieżkę tej wewnętrznej rozmowy rozpisałem we wpisie o customer journey B2B wokół wydarzenia.
Mniej, ale dopasowanych do momentu rozmowy, w którym mają zostać użyte. Od 2013 roku krąży w branży liczba mówiąca, że od 60 do 70 procent treści wytwarzanych przez działy marketingu B2B zostaje nieużytych. Padła ze sceny konferencji SiriusDecisions i do dziś nie doczekała się opublikowanego badania, próby ani definicji, więc podaję ją wyłącznie jako obserwację branżową, nie jako pomiar.
Robocza reguła, którą stosuję przy premierach: trzy materiały na wydarzenie. Jednostronicowy opis zmiany dla osoby, która referuje decyzję wewnątrz firmy. Komplet danych technicznych dla utrzymania ruchu. Kalkulacja kosztu wdrożenia dla finansów. Wszystko pozostałe powstaje dopiero na zamówienie handlowca po pierwszych rozmowach.
Liczy się liczba rozmów handlowych umówionych na produkt w ciągu trzydziestu dni, nie frekwencja i nie oceny w ankiecie. Cytowane badanie TrustRadius podaje, że 71 procent kupujących ostatecznie kupiło swój pierwszy wybór, a 78 procent wybrało produkt, o którym słyszało przed rozpoczęciem researchu. Segment dużych firm podnosi tę drugą liczbę do 86 procent.
Wniosek dla pomiaru jest niewygodny dla wszystkich, którzy lubią szybkie raporty. Wydarzenie pracuje głównie na to, żeby produkt w ogóle znalazł się na krótkiej liście, zanim klient uruchomi proces zakupowy. Liczba zapytań w miesiąc po wydarzeniu mierzy zatem ułamek jej działania, a reszta ujawnia się w kwartale, w którym klient akurat ma budżet. O tym, dlaczego zarząd potrzebuje innego zestawu liczb, pisałem we wpisie o tym, że zarząd nie kupuje doświadczenia.
Ocena całego epizodu jest w pamięci zdominowana przez jego szczyt i zakończenie. Daniel Kahneman, Barbara Fredrickson, Charles Schreiber i Donald Redelmeier opisali ten mechanizm w 1993 roku w Psychological Science, w eksperymencie z ręką zanurzoną w zimnej wodzie. Badani wybierali powtórzenie próby dłuższej, zawierającej całe cierpienie krótszej plus trzydzieści dodatkowych sekund w wodzie ocieplanej o jeden stopień.
Przenoszenie tego wyniku na kilkugodzinne wydarzenie wymaga ostrożności i tak to klientom opisuję. Simon Kemp, Christopher Burt i Laura Furneaux sprawdzili regułę w 2008 roku na wakacjach trwających średnio siedem dni, z próbą 49 osób raportujących nastrój codziennie. Ich wniosek brzmiał, że reguła szczytu i zakończenia nie okazała się szczególnie dobrym predyktorem. Dla premiery oznacza to jedno: zaplanowanie mocnego zamknięcia ma sens jako przesłanka projektowa, bez gwarancji działania.
Zestawienie dwóch liczb z badania TrustRadius daje obraz, który psuje proste hasła o sile doświadczenia. Siedemdziesiąt jeden procent osób korzystających z demo uznaje je za najbardziej wpływowe źródło w procesie, a zarazem tylko 13 procent wskazuje wrażenie z demo jako powód wyboru produktu. Oba zdania są prawdziwe, bo dotyczą różnych rzeczy: wpływu na przebieg oceny i powodu decyzji.
Druga sprzeczność dotyczy nowości. Sześćdziesiąt sześć procent kupujących deklaruje preferencję dla produktów uznanych i wiodących, 19 procent dla niszowych, a 11 procent dla nowych. Pokaz nowości trafia do grupy, która nowości unika, więc jego zadaniem jest raczej przesunięcie produktu do kategorii znanych. Trzecie zastrzeżenie dotyczy samego źródła: TrustRadius jest platformą recenzji i zarabia na tezie, że kupujący szukają dowodów przed kontaktem z handlowcem.
Kolejne badanie Gartnera, z przełomu sierpnia i września 2025 roku na próbie 646 kupujących, podało, że 67 procent preferuje przebieg zakupu bez udziału handlowca, a 45 procent użyło narzędzi sztucznej inteligencji przy ostatnim zakupie. Kierunek jest jednoznaczny i dotyczy również wydarzeń: pokaz ze sceny bez możliwości samodzielnego sprawdzenia produktu traci na znaczeniu.
Moja prognoza na 2027 rok zakłada rozbicie premiery na trzy punkty styku rozłożone w czasie: krótkie spotkanie z dostępem do produktu, samodzielny okres testowy i dopiero potem wydarzenie zamykające dla tych, którzy już testowali. Klasyczny format z prezentacją i kolacją zostanie przy produktach, których nie da się udostępnić do testów. Organizacyjną stronę takiego wydarzenia opisałem w poradniku o imprezie promocyjnej nowego produktu.
Cztery godziny wystarczają przy jednym produkcie i jednej grupie odbiorców. Dłuższy program wymusza rozbicie uczestników na ścieżki, co przy premierze rozmywa przekaz. Przy produktach wymagających instalacji sensowniej jest zaplanować drugi, krótszy termin dla zespołów technicznych.
Obecność użytkowników produktu podnosi wiarygodność bardziej od dowolnej prezentacji, pod warunkiem że mają czas na rozmowę w cztery oczy. Sadzanie ich na scenie w roli referencji działa słabiej od zaplanowanej przerwy, w której stoją przy stanowisku z produktem. Proporcja, która sprawdza się u mnie, to jeden użytkownik na czterech zaproszonych.
Zamiennikiem bywa środowisko testowe, symulator albo fragment procesu odtworzony na miejscu. Najsłabszym rozwiązaniem jest film, bo uczestnik ogląda go w tej samej pozycji, w której oglądałby prezentację. Produkty wielkogabarytowe obsługuje wizyta referencyjna u klienta, zorganizowana w miejsce części programu.
Trzema liczbami zebranymi po trzydziestu i dziewięćdziesięciu dniach: liczbą rozmów handlowych umówionych na produkt, liczbą firm, które poprosiły o wycenę, oraz udziałem produktu w ofertach wysłanych przez zespół. Frekwencja i oceny w ankiecie opisują wykonanie wydarzenia, nie jego wynik. Zestaw zamyka jedna liczba jakościowa: ilu uczestników potrafi miesiąc później nazwać zmianę, którą produkt wprowadza.
Rozwinięcie istniejącej linii, które nie zmienia sposobu pracy odbiorcy, osobnego wydarzenia nie potrzebuje. Taka zmiana lepiej rozchodzi się przez bezpośrednie rozmowy handlowców i krótki materiał wideo. Osobne wydarzenie rezerwuję dla sytuacji, w której klient musi przestawić proces u siebie, bo wtedy potrzebuje zobaczyć produkt i zadać pytania przy świadkach.
Masz premierę w kalendarzu i chcesz ustawić ją wokół kontaktu z produktem, zapraszam na godzinną konsultację. Wychodzimy z niej ze scenariuszem godzinowym, listą trzech materiałów do przygotowania i zestawem liczb do zebrania po trzydziestu dniach.
Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.