Blog

Customer journey w B2B: gdzie w tej ścieżce stoi wydarzenie

Najważniejsze tezy: wydarzenie rzadko jest pierwszym kontaktem klienta B2B z firmą i bardzo rzadko ostatnim, a mimo to rozlicza się je tak, jakby było jedynym. Dopóki raport z konferencji liczy leady z jednego dnia zamiast wpływu na customer journey rozciągnięty na kilka miesięcy, każde wydarzenie wypada gorzej, niż zadziałało naprawdę.
  • Kupujący w B2B kontaktuje się z dostawcą, mając za sobą większą część ścieżki i gotową krótką listę.
  • Decyzję podejmuje grupa kilku do kilkunastu osób, a wydarzenie spotyka zwykle tylko część z nich.
  • Wydarzenie jest jednym z około dziesięciu kanałów, z których korzysta kupujący.
  • Miejsce wydarzenia w ścieżce decyduje o tym, co w ogóle da się zmierzyć.

Handlowiec wraca z targów z czterdziestoma wizytówkami. Po trzech miesiącach dwie firmy z tej listy podpisują umowy. Raport z targów pokazuje dwie konwersje i koszt wystawienia podzielony przez dwa. Nikt nie odnotowuje, że jedna z tych firm poznała markę na webinarze rok wcześniej, a druga zdecydowała się dopiero po rozmowie z klientem, którego handlowiec spotkał na tym samym stoisku.

Targi dostają albo całą zasługę, albo żadną. Obie wersje są fałszywe, bo zakładają, że decyzja zapadła w jednym punkcie customer journey.

Stanowisko pierwsze: wydarzenie rozlicza się z kontaktów z jednego dnia

Bierze się z atrybucji. Narzędzia do śledzenia sprzedaży widzą to, co da się zapisać: formularz, zeskanowany identyfikator, klik w link. Nie widzą rozmowy w kuluarach, poleceń na zamkniętej grupie, wystąpienia obejrzanego pół roku temu.

Ta niewidoczna część ścieżki doczekała się w marketingu własnej nazwy. Termin dark funnel spopularyzowali około 2020 i 2021 roku firma 6sense oraz Chris Walker z Refine Labs. Opisuje wszystko, co wpływa na decyzję, a nie zostawia śladu w systemie.

Wydarzenia mieszczą się w tej strefie niemal w całości. Najwartościowsza część targów, konferencji czy spotkania z klientami to rozmowy, których żaden skaner nie zarejestruje. Dlatego raport liczący wyłącznie zeskanowane kontakty z jednego dnia systematycznie zaniża wartość wydarzenia, a w kolejnym budżecie pozycja eventowa jest pierwsza do cięcia.

Stanowisko drugie: wydarzenie to jeden z kanałów w ścieżce zakupowej B2B

McKinsey w badaniu B2B Pulse z 2024 roku, przeprowadzonym na blisko czterech tysiącach decydentów w trzynastu krajach, policzył, że kupujący w B2B korzystają średnio z dziesięciu kanałów kontaktu z dostawcą. W 2016 roku było ich pięć.

Ten sam raport opisuje zasadę trzech części: na dowolnym etapie ścieżki mniej więcej jedna trzecia kupujących woli kontakt osobisty, jedna trzecia zdalny, jedna trzecia samoobsługę cyfrową. Przy nowych dostawcach 41 procent kupujących woli kontakt osobisty.

Co mówią dane o customer journey w B2B

Klient przychodzi z gotową listą

Ścieżka zakupowa w B2B, czyli customer journey, zaczyna się dużo wcześniej niż pierwsza rozmowa z dostawcą. Dane z ostatnich lat są w tej sprawie zgodne.

Raport 6sense Buyer Experience Report z 2025 roku, oparty na odpowiedziach blisko czterech tysięcy kupujących, pokazał, że pierwszy kontakt z dostawcą następuje średnio po przejściu około 61 procent ścieżki zakupowej. W 79 procentach przypadków inicjatywę podejmuje kupujący, nie sprzedawca. A 94 procent grup zakupowych miało już uszeregowaną listę preferowanych dostawców, zanim ktokolwiek z nich zadzwonił.

Gartner od kilku lat mierzy tę samą zmianę od innej strony. W badaniu przeprowadzonym na 646 kupujących w sierpniu i wrześniu 2025 roku 67 procent zadeklarowało, że woli przejść cały proces zakupu bez kontaktu z handlowcem. Rok wcześniej było to 61 procent.

Dla wydarzeń wniosek jest praktyczny. Większość tego, co decyduje o wyborze, dzieje się poza zasięgiem sprzedaży: w wyszukiwarce, w rozmowach z innymi klientami, w treściach, na wystąpieniach branżowych. Wydarzenie jest jednym z nielicznych miejsc, w których firma pojawia się w tej niewidocznej części ścieżki osobiście.

Kupuje grupa, a na sali siedzi jedna osoba

Drugi problem jest mniej oczywisty. W B2B nie kupuje jeden człowiek.

Gartner w badaniu cyfrowych kupujących z 2017 roku, przeprowadzonym na 750 osobach, podał, że typowa grupa zakupowa liczy od sześciu do dziesięciu decydentów. Nowsze dane są wyższe. Forrester w raporcie „The State Of Business Buying, 2026" mówi o trzynastu osobach wewnątrz firmy i dziewięciu zewnętrznych doradcach zaangażowanych w typowy zakup. Gartner w badaniu z 2025 roku na 632 kupujących dodał jeszcze jedną liczbę: w 74 procentach zespołów zakupowych pojawia się konflikt, który szkodzi procesowi decyzyjnemu.

Na konferencję przyjeżdża zwykle jedna, czasem dwie osoby z takiej grupy. Wydarzenie może więc zbudować przekonanie u osoby, która później musi przekonać pozostałych dwanaście. Jeżeli nie dostanie niczego, co da się przekazać dalej, całe spotkanie kończy się na poziomie jej prywatnego wrażenia.

Z mojej praktyki: to jest najczęściej pomijany element projektowania wydarzeń B2B. Program dopracowany pod uczestnika na sali, zero materiału dla osób, które decydują, a na salę nie przyszły.

Naprawa jest prosta i tania. Uczestnik powinien wyjść z wydarzenia z czymś, co da się przekazać dalej bez jego komentarza: jednostronicowym podsumowaniem problemu i rozwiązania, jednym przypadkiem z liczbami z podobnej firmy, kalkulatorem albo listą pytań do zadania innym dostawcom. Materiał ma działać na spotkaniu, na którym organizatora wydarzenia nie będzie. Materiał, który nie przetrwa przekazania mailem osobie z działu finansów, nie spełnia swojej roli.

Moje stanowisko: trzy miejsca wydarzenia w ścieżce zakupowej

Moje stanowisko: wydarzenie ma w ścieżce zakupowej B2B realną rolę, zwłaszcza przy pierwszym kontakcie z nową firmą. Ale jest jednym z dziesięciu miejsc, w których kupujący zbiera informacje, i rozliczanie go tak, jakby zrobiło całą robotę samo, prowadzi do błędnych decyzji budżetowych w obie strony.

Rozwiązaniem jest wiedzieć przed wydarzeniem, w którym miejscu ścieżki ma ono pracować. Od tego zależy, co w ogóle ma sens mierzyć.

Przed krótką listą

Wydarzenie buduje rozpoznawalność u osób, które jeszcze nie szukają dostawcy. Konferencja branżowa, wystąpienie, własne spotkanie eksperckie. Tu nie ma sensu liczyć leadów z jednego dnia. Sens ma pytanie, czy w ciągu kolejnych miesięcy nazwa firmy pojawia się częściej w zapytaniach i w źródłach, na które powołują się nowi klienci przy pierwszej rozmowie.

Da się to śledzić prostymi sygnałami pośrednimi: liczbą wyszukań nazwy firmy w kolejnych tygodniach, liczbą wejść bezpośrednich na stronę z miast i branż obecnych na wydarzeniu, liczbą zapytań, w których klient sam wspomina konferencję. Żaden z tych sygnałów nie udowodni związku przyczynowego. Razem pokazują jednak kierunek, którego raport z zeskanowanych identyfikatorów nie pokaże w ogóle.

W trakcie porównania

Wydarzenie pomaga grupie zakupowej porównać dostawców. Pokaz produktu, spotkanie z obecnymi klientami, wizyta w firmie. Tu mierzy się przejście z listy do rozmów ofertowych i czas, jaki upływa od wydarzenia do decyzji. Istotne jest też to, czy uczestnik dostał materiał, który może przekazać pozostałym członkom grupy.

Po decyzji

Wydarzenie wzmacnia relację z klientem, który już kupił. Spotkanie dla klientów, szkolenie wdrożeniowe, kolacja dla najważniejszych kont. Tu mierzy się rozszerzenie współpracy, odnowienia i polecenia. Tego etapu najczęściej nie traktuje się jako części ścieżki, choć w B2B to on przynosi kolejne kontrakty.

O tym, jak nie zgubić kontaktów w pierwszych godzinach po targach, pisałem w tekście o follow-upie po targach. Warstwę doświadczenia na miejscu, czyli to, co uczestnik przeżywa w trakcie samego wydarzenia, opisałem w tekście o mapie doświadczeń uczestnika.

Co zmienić w rozliczaniu wydarzeń

Pierwsza zmiana: przed wydarzeniem zapisz, w którym z trzech miejsc ścieżki ma ono pracować. Jedno wydarzenie może obsługiwać dwa, ale rzadko wszystkie trzy naraz.

Druga zmiana: dopasuj okno pomiaru do cyklu zakupowego. Raport 6sense z 2024 roku podawał średni cykl zakupowy w B2B na poziomie 11,3 miesiąca. Rozliczanie wydarzenia po trzech tygodniach mierzy więc wyłącznie decyzje, które i tak zapadłyby niedługo.

Trzecia zmiana: przy każdej nowej umowie zapytaj klienta, gdzie po raz pierwszy zetknął się z firmą i co przesądziło o wyborze. Jedno pytanie w rozmowie wdrożeniowej odsłania rzeczy, których system atrybucji nie zobaczy.

Te trzy zmiany nie wymagają nowego narzędzia. Wymagają decyzji, że wydarzenie ocenia się w kontekście całej ścieżki, a nie jednego dnia. Dlaczego ta decyzja musi zapaść na poziomie zarządu, opisałem w tekście o tym, czego zarząd oczekuje od wydarzeń.

Chcecie ustalić, w którym miejscu ścieżki zakupowej wasze wydarzenia pracują najlepiej, i dopasować do tego pomiar? Umów konsultację 1:1 i rozpiszmy to na waszym kalendarzu wydarzeń.

Kiedy rozliczanie z jednego dnia ma rację

Liczenie kontaktów z jednego dnia broni się tam, gdzie cykl zakupowy jest krótki, a na sali siedzi osoba, która decyduje sama. W B2B to wyjątek: średni cykl w raporcie 6sense z 2024 roku wynosił 11,3 miesiąca, a grupa zakupowa liczy od sześciu do kilkunastu osób. Im bliżej tego wyjątku leży twoja branża, tym więcej racji ma stanowisko pierwsze.

Pytania

FAQ

Czym jest customer journey w B2B?

To ścieżka, którą przechodzi firma od uświadomienia sobie potrzeby do zakupu i dalej do współpracy. W B2B obejmuje grupę kilku do kilkunastu decydentów i trwa średnio kilka do kilkunastu miesięcy, a jej większa część odbywa się bez kontaktu z dostawcą.

Kiedy klient B2B kontaktuje się z dostawcą?

Według raportu 6sense z 2025 roku średnio po przejściu około 61 procent ścieżki zakupowej. W 94 procentach przypadków grupa zakupowa ma już wtedy uszeregowaną listę preferowanych dostawców.

Jaką rolę pełnią wydarzenia w ścieżce zakupowej B2B?

Są jednym z około dziesięciu kanałów, z których korzysta kupujący, według badania McKinsey z 2024 roku. Szczególnie liczą się przy pierwszym kontakcie z nowym dostawcą, bo 41 procent kupujących woli wtedy kontakt osobisty.

Dlaczego trudno zmierzyć efekt wydarzenia B2B?

Bo najcenniejsza część wydarzenia to rozmowy, które nie zostawiają śladu w systemach sprzedaży. Tę niewidoczną część ścieżki nazywa się dark funnel. Raport liczący tylko zeskanowane kontakty z jednego dnia systematycznie zaniża wartość wydarzenia.

Ile osób podejmuje decyzję zakupową w B2B?

Gartner w 2017 roku podawał od sześciu do dziesięciu decydentów. Forrester w raporcie z 2026 roku mówi o trzynastu osobach wewnątrz firmy i dziewięciu zewnętrznych doradcach. Na wydarzenie trafia zwykle jedna lub dwie z nich.

Jak długo mierzyć efekt wydarzenia?

Tak długo, jak trwa typowy cykl zakupowy w twojej branży. Raport 6sense z 2024 roku podawał średnio 11,3 miesiąca. Pomiar po trzech tygodniach widzi wyłącznie decyzje, które i tak były blisko.

Źródła: 6sense, „Buyer Experience Report", 2024 i 2025; Gartner, badanie cyfrowych kupujących B2B, 2017; Gartner, badania sprzedażowe z 2025 i 2026 roku; Forrester, „The State Of Business Buying, 2026"; McKinsey, „B2B Pulse", 2024.

Było pomocne? Podaj dalej
→ Zobacz pozostałe artykuły

Przeczytaj również

ZGARNIJ BONUSY!

Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.

Dziękujemy! Zapisaliśmy Cię do Newslettera
Ups! Coś poszło nie tak