Event Marketing Institute Sp. z o.o.
Iwonicka 3, 60-473 Poznań
NIP 7812066079
REGON 527890052
KRS 0001090243
REGON 527890052
KRS 0001090243
© 2024 Kalewski copy
Najważniejsze tezy: Usuwanie każdego tarcia z doświadczenia uczestnika jest dziś domyślną praktyką i w części miejsc działa przeciwko celowi. Analiza ponad ośmiuset sześćdziesięciu wydarzeń pokazuje, że przy wydarzeniach płatnych nieobecność trzyma się w przedziale od szesnastu do dziewiętnastu procent niezależnie od tego, ile kroków ma rejestracja. Filtrem jest zobowiązanie, nie trudność formularza, a to są dwie różne rzeczy, które rynek traktuje jak jedną.
- Opłata działa jako filtr wyboru, nie jako psychologiczne przywiązanie do decyzji, co wykazał eksperyment terenowy na tysiącu dwustu sześćdziesięciu gospodarstwach.
- Wysiłek podnosi wartość wtedy, gdy kończy się sukcesem; przy zadaniu nieukończonym efekt zanika.
- Drobne tarcie w wykonaniu obniżyło realizację z blisko dziewięćdziesięciu dwóch procent do pięćdziesięciu dwóch przy niemal identycznej deklaracji zamiaru.
- Kryteria odróżniające tarcie uzasadnione od tarcia zbędnego są opisane w literaturze i da się je zastosować do agendy, rejestracji i programu.
Rynek ma jedno zdanie na temat tarcia: usuwać. Krótszy formularz, jedno kliknięcie, brak decyzji do podjęcia, agenda bez wysiłku po stronie uczestnika. Zdanie jest zwykle trafne i dlatego przestało być sprawdzane tam, gdzie jest błędne.
Rozdzielam to na dwie rzeczy, bo rynek je zlepił. Tarcie w rejestracji i w wykonaniu zwykle szkodzi. Wysiłek po stronie uczestnika w trakcie doświadczenia bywa tym, co odróżnia udział od obecności. Poniżej to, co da się na ten temat udowodnić, i to, czego udowodnić się nie da, choć jest powtarzane.
Zespół PheedLoop opublikował w 2026 roku analizę na podstawie danych z ponad ośmiuset sześćdziesięciu wydarzeń z zapisem odpraw. Sprawdzono w niej rzecz, o którą branża spiera się od lat: czy trudniejsza rejestracja obniża nieobecność.
Odpowiedź z tych danych jest negatywna. Przy wydarzeniach płatnych nieobecność utrzymywała się w przedziale od szesnastu do dziewiętnastu procent niezależnie od liczby kroków w rejestracji. Różnicę robiła płatność, nie liczba pól.
To spójne z tym, co widzę w projektach. Formularz na siedem pól nie buduje zobowiązania, buduje irytację i porzucenia. Zobowiązanie powstaje tam, gdzie uczestnik czymś ryzykuje, choćby symbolicznie. Pełny rozkład nieobecności według ceny i wielkości wydarzenia rozpisałem w tekście o tym, kto płaci za puste krzesła.
Obiegowe wyjaśnienie brzmi: kto zapłacił, ten przyjdzie, bo nie chce stracić pieniędzy. To wyjaśnienie zostało sprawdzone i wypadło słabo.
Ashraf, Berry i Shapiro opublikowali w 2010 roku w American Economic Review wynik eksperymentu terenowego w Zambii na tysiącu dwustu sześćdziesięciu gospodarstwach domowych. Sprzedawano środek do dezynfekcji wody po losowych cenach ofertowych, a następnie udzielano losowych zniżek, co pozwoliło rozdzielić dwa mechanizmy. Wyszło, że wyższa cena ofertowa selekcjonuje osoby bardziej skłonne do korzystania z produktu, a wyższa cena faktycznie zapłacona nie podnosi korzystania. Autorzy nie znaleźli spójnych dowodów na efekt kosztów utopionych.
Arkes i Blumer pokazali w 1985 roku coś pokrewnego na abonamentach teatralnych. W grupie płacącej pełne piętnaście dolarów wykorzystano w pierwszej połowie sezonu średnio 4,11 biletu, a w grupach ze zniżką 3,32 i 3,29. Przez drugą połowę sezonu różnice przestały być istotne. Próba liczyła pięćdziesiąt cztery osoby, testy były jednostronne, a efekt okazał się krótkotrwały.
Wniosek operacyjny jest inny od obiegowego i ważniejszy. Opłata nie przywiązuje uczestnika do decyzji, opłata wybiera, kto się w ogóle zapisze. Dlatego przy wydarzeniu, którego celem jest dotarcie do nowych kont, filtr ceny pracuje przeciwko celowi, a przy wydarzeniu dla grona już zaangażowanego pracuje na niego.
Norton, Mochon i Ariely opisali w 2012 roku w Journal of Consumer Psychology cztery eksperymenty, w których osoby składające przedmiot wyceniały go wyżej od osób, które tylko go oglądały. Przy pudełku ze sklepu meblowego, na próbie pięćdziesięciu dwóch osób, składający oferowali średnio 78 centów, a oglądający 48. Dla klocków konstrukcyjnych własna konstrukcja była warta 84 centy, a cudza 42.
Dwa warunki brzegowe z tej samej pracy są istotniejsze od samego efektu. W warunku, w którym konstrukcję rozebrano, różnica zniknęła: 43 centy wobec 29, bez istotności statystycznej. Tam, gdzie zadania nie dokończono, gotowe pudełko wyceniano na 1,46 dolara, a nieukończone na 59 centów.
Czyli wysiłek podnosi wartość wtedy, gdy kończy się widocznym rezultatem. Wysiłek bez domknięcia obniża ją. Przeniesienie na wydarzenie jest bezpośrednie: zadanie warsztatowe, które uczestnicy zaczynają i którego nie kończą z braku czasu w agendzie, działa przeciwnie do zamiaru.
Dla porządku dodam, że mechanizm nie jest rozstrzygnięty. Marsh, Kanngiesser i Hood opublikowali w 2018 roku w Cognition badania z dziećmi, w których poziom wysiłku nie moderował efektu u pięcio i sześciolatków, a autorzy proponują wyjaśnienie przez związek wytworu z obrazem siebie, nie przez wysiłek jako taki.
W literaturze o uczeniu się istnieje pojęcie pożądanych trudności. Elizabeth i Robert Bjork, opisując je w 2011 roku, dodają zastrzeżenie, które rynek szkoleniowy pomija: wiele trudności jest niepożądanych, a jeśli uczący się nie ma wiedzy i umiejętności, by sobie z nią poradzić, trudność staje się niepożądana.
Testowanie zamiast powtórnego czytania. Metaanaliza Rowlanda z 2014 roku, obejmująca sześćdziesiąt jedno badanie i sto pięćdziesiąt dziewięć wielkości efektu, podaje efekt na poziomie 0,50 przy porównaniu z równoważnym czasowo powtórnym czytaniem. Przy odstępie dnia i dłuższym efekt rośnie do 0,69.
Roediger i Karpicke pokazali to w 2006 roku na liczbach, które warto zapamiętać. Przy pomiarze po pięciu minutach grupa czytająca wypadła lepiej: 81 procent wobec 75. Po tygodniu kolejność się odwróciła: grupa testowana 56 procent, grupa czytająca 42. W drugim eksperymencie, na stu osiemdziesięciu osobach, wyniki po tygodniu układały się tak: same powtórki 40 procent, powtórki z jednym testem 56, jedna nauka i trzy testy 61. Grupa, która tylko czytała, oceniała swoje przyszłe wyniki najwyżej, mając najgorszy rezultat.
Ta rozbieżność między odczuciem i wynikiem jest praktycznym sednem sprawy. Uczestnik wyjdzie z łatwiejszej sesji bardziej zadowolony i mniej zapamięta, a ankieta po wydarzeniu zmierzy zadowolenie.
Metaanaliza Rowlanda podaje też warunek, bez którego cała konstrukcja się sypie. Przy testowaniu bez informacji zwrotnej i przy trafności odpamiętania do pięćdziesięciu procent efekt wyniósł 0,03, czyli zniknął. Z informacją zwrotną wzrósł do 0,73.
Przeniesienie na warsztat: zadanie bez omówienia nie jest pożądaną trudnością, jest stratą czasu. Trudność działa wtedy, gdy uczestnik dowiaduje się, czy wykonał je dobrze.
Podobnie z przeplataniem materiału. Metaanaliza Brunmaira i Richtera z 2019 roku, obejmująca pięćdziesiąt dziewięć prac i ponad osiem tysięcy czterystu uczestników, podaje efekt ogólny 0,42, przy czym przy obrazach 0,67, przy zadaniach matematycznych 0,34, przy tekstach bez efektu istotnego, a przy słowach minus 0,39, czyli z przewagą materiału blokowanego. Efekt zależy od podobieństwa kategorii, więc nie jest regułą do stosowania w każdej agendzie.
Przez kilka lat po branży krążyła teza, że trudniejsza do odczytania czcionka poprawia zapamiętywanie. Pochodziła z pracy z 2011 roku, w której pierwszy eksperyment miał dwadzieścia osiem osób, a drugi sześć klas jednej szkoły.
Replikacje jej nie potwierdziły. Rummer i współautorzy w 2015 roku nie uzyskali efektu w żadnym z eksperymentów. Weissgerber i współautorzy w 2023 roku, na próbie dziewięćdziesięciu sześciu osób, otrzymali wyniki zerowe dla czcionki, pojemności pamięci roboczej i interakcji między nimi. Metaanaliza z 2018 roku dała efekt bliski zera, przy czym późniejsza reanaliza wykazała w niej błędy kodowania, więc i ona nie jest czysta. Dedykowana czcionka projektowana jako pożądana trudność też nie wykazała korzyści w badaniach z 2020 i 2021 roku.
Piszę o tym, bo odróżnienie mechanizmu z metaanalizą od mechanizmu z jedną pracą i nieudanymi replikacjami jest dokładnie tą pracą, której nikt za nas nie wykona. Testowanie, rozłożenie w czasie i przeplatanie mają podstawę. Trudna czcionka jej nie ma.
Grieder, Kistler i Schmitz opisali eksperyment terenowy na stu siedemdziesięciu trzech konsultacjach środowiskowych dla małych i średnich firm w Szwajcarii. Firmy dostawały bezpłatne produkty o wartości około stu dwudziestu dolarów. W jednym warunku doradca składał zamówienie na miejscu, w drugim firma zamawiała sama, przez stronę internetową.
Deklarowany zamiar zamówienia był w obu warunkach podobny, około dziewięćdziesięciu procent. Faktyczne zamówienia: 91,7 procent przy złożeniu na miejscu i 51,7 procent przy samodzielnym. Czterdzieści punktów procentowych różnicy przy tej samej intencji i tej samej korzyści.
Miejsce na planszę: dwa słupki deklarowanego zamiaru i dwa słupki faktycznej realizacji w eksperymencie szwajcarskim, z zaznaczoną różnicą czterdziestu punktów procentowych.
To jest liczba, którą warto mieć pod ręką przy każdej dyskusji o tym, czy uczestnik sam sobie coś zrobi po wydarzeniu. Przy wysokiej intencji i drobnym tarciu w wykonaniu połowa intencji przepada. Dlatego ustalenia z wydarzenia domyka się na miejscu, nie mailem po.
Cass Sunstein w pracy o audycie zbędnych tarć definiuje je jako tarcia nadmierne albo nieuzasadnione i wymienia sytuacje, w których obciążenie bywa uzasadnione. Przełożyłem je na pytania, które zadaję przy projekcie.
Pole z pytaniem o dietę służy kuchni. Rubryka z numerem NIP przy wydarzeniu bezpłatnym nie służy niczemu poza bazą. Pierwsze zostaje, drugie wylatuje.
Potwierdzenie udziału da się uzyskać jednym kliknięciem w mailu albo wypełnieniem formularza na osiem pól. Cel jest ten sam, koszt różny. Tam, gdzie tańsza metoda daje ten sam wynik, droższa jest tarciem zbędnym.
Zadanie przygotowawcze przed warsztatem kosztuje uczestnika pół godziny i podnosi jakość sesji, bo ludzie przychodzą z materiałem. Ta sama praca narzucona przed wystąpieniem, którego się tylko słucha, kosztuje tyle samo i nie daje nic.
Sunstein zwraca uwagę, że ciężar zbędnych tarć spada nieproporcjonalnie na osoby w słabszej sytuacji. W naszej branży przekłada się to konkretnie: rejestracja wyłącznie przez aplikację odcina część zespołu, a wymóg wcześniejszego potwierdzenia w godzinach biurowych odcina pracowników zmianowych. Mapowanie takich punktów rozpisałem w tekście o mapie doświadczeń uczestnika.
Tarcie, które zostawiam: płatność albo kaucja tam, gdzie cel na to pozwala; jawna decyzja uczestnika zamiast domyślnej zgody; zadanie przed sesją, gdy sesja jest warsztatem; zadanie w trakcie z omówieniem na końcu; wybór między ścieżkami w agendzie, bo wybór wymaga wysiłku i buduje zaangażowanie w to, co wybrano.
Usuwam bez wahania: liczbę pól w rejestracji powyżej tego, co potrzebne do realizacji; każdy krok do wykonania po wydarzeniu, który da się wykonać w jego trakcie; wymóg instalacji czegokolwiek, żeby wejść na agendę; potwierdzenia wymagające telefonu w godzinach pracy.
Jedna uwaga o jawnej decyzji, bo ma podstawę. W eksperymencie terenowym przy zbiórce krwi na ponad tysiącu ośmiuset studentach wymuszenie jawnej odpowiedzi tak albo nie podniosło prawdopodobieństwo oddania krwi o 8,2 punktu procentowego wśród osób, które nie znały wcześniej znaczenia oddawania krwi. Wśród osób świadomych efekt był ujemny i nieistotny. Czyli drobne tarcie decyzyjne pomaga tam, gdzie preferencja nie jest jeszcze ukształtowana. Sposób projektowania samego formularza rozpisałem w materiale o rejestracji na wydarzenie.
Nie znalazłem recenzowanego badania o wpływie liczby pól w formularzu na konwersję, z podaną próbą i metodą. Wszystko, co jest dostępne, to testy dostawców narzędzi bez opisu metody i bez testów istotności, więc żadnej liczby z tej grupy nie podaję.
Nie znalazłem również badania, które porównywałoby wymagania rejestracji z faktyczną obecnością na wydarzeniu w układzie eksperymentalnym. Dane PheedLoop są obserwacyjne i pochodzą od dostawcy platformy, co trzeba brać pod uwagę przy ich czytaniu, choć metoda liczenia nieobecności jest w nich opisana.
Osobno: dobrowolne wybranie tarcia jest rzadkie. W badaniu dotyczącym rzucania palenia, na próbie dwóch tysięcy pięciuset trzydziestu ośmiu pracowników, program z kaucją wybrało 13,7 procent zaproszonych, a program z nagrodą 90 procent. Przy kontraktach zobowiązania dotyczących aktywności fizycznej i rzucania palenia odsetek wybierających wynosił około jednej dziesiątej. Nie da się więc oprzeć projektu na założeniu, że uczestnicy sami poproszą o trudniej.
Pytanie nie dotyczy tego, ile tarcia ma być, a tego, po której stronie ono leży i czemu służy. Tarcie na drodze do wykonania zabija wykonanie, co widać na czterdziestu punktach procentowych w szwajcarskim eksperymencie. Wysiłek wewnątrz doświadczenia, domknięty rezultatem i informacją zwrotną, podnosi to, co uczestnik z niego wyniesie.
Następny krok dotyczy twojej najbliższej agendy. Znajdź w niej jedno zadanie, które uczestnicy zaczynają i którego nie kończą, i albo dołóż czas na domknięcie, albo je wytnij. Potem znajdź jedną rzecz, którą uczestnik ma zrobić po wydarzeniu, i przenieś ją do programu.
Do tylu pól, ile potrzebujesz do realizacji wydarzenia, i ani jednego więcej. Dane z ponad ośmiuset sześćdziesięciu wydarzeń wskazują, że liczba kroków w rejestracji nie przekłada się na obecność przy wydarzeniach płatnych, więc dłuższy formularz kupuje dane, a nie zobowiązanie. Recenzowanego badania o wpływie liczby pól na samą konwersję nie znalazłem, więc nie podam progu.
Opłata obniża nieobecność, obniża też liczbę zapisów i zmienia skład grupy. Eksperyment zambijski wskazuje, że mechanizmem jest selekcja, a nie przywiązanie do zapłaconej kwoty, więc trzeba sobie odpowiedzieć, kogo chcesz odfiltrować. Przy wydarzeniu dla nowych kontaktów filtr działa przeciwko celowi.
W kontekście wydarzeń nie znalazłem eksperymentu porównującego te dwa mechanizmy, więc odpowiadam ostrożnie. Z badań nad programami zdrowotnymi wiadomo, że kaucję dobrowolnie wybiera niewielki odsetek osób, a programy z nagrodą mają wyższą akceptację i w analizie według intencji leczenia wypadały lepiej. Przy wydarzeniach firmowych kaucja bywa też trudna administracyjnie.
Zadanie z omówieniem na końcu, nie zadanie samo. Metaanaliza efektu testowania pokazuje, że bez informacji zwrotnej i przy niskiej trafności odpamiętania efekt zanika niemal całkowicie. Druga rzecz: uprzedzaj o wysiłku w zaproszeniu, bo niespodziewana praca obniża ocenę, a zapowiedziana jej nie obniża.
Nie opieraj na tym niczego. Pierwotna praca z 2011 roku miała dwadzieścia osiem osób w pierwszym eksperymencie, replikacje z 2015 i 2023 roku dały wyniki zerowe, a metaanaliza z 2018 roku efekt bliski zera, sama będąc potem przedmiotem krytyki metodologicznej. Mechanizmy z mocnymi dowodami to testowanie, rozłożenie w czasie i przeplatanie, z zastrzeżeniami co do materiału.
Jeżeli masz gotową agendę albo formularz rejestracji i chcesz wiedzieć, które tarcia pracują na cel, a które tylko obciążają uczestnika, godzina rozmowy zwykle wystarcza na przejście obu dokumentów i rozdzielenie pozycji na te do zostawienia i te do usunięcia.
PheedLoop Event Data Lab, raport z 26 maja 2026 z aktualizacją z 1 września 2026, dane z ponad 860 wydarzeń z zapisem odpraw: nieobecność w przedziale od 16 do 19 procent przy wydarzeniach płatnych niezależnie od liczby kroków w rejestracji; dane dostawcy platformy, z opisaną metodą liczenia nieobecności. Ashraf N., Berry J., Shapiro J., American Economic Review 2010: eksperyment terenowy w Zambii, 1260 gospodarstw domowych, rozdzielenie efektu selekcji i efektu kosztów utopionych, brak spójnych dowodów na drugi z nich. Arkes H., Blumer C., Organizational Behavior and Human Decision Processes 1985: abonamenty teatralne, 54 osoby w analizie, ceny 15, 13 i 8 dolarów, wykorzystanie biletów w pierwszej połowie sezonu 4,11 wobec 3,32 i 3,29, brak istotnych różnic w drugiej połowie, testy jednostronne. Norton M., Mochon D., Ariely D., Journal of Consumer Psychology 2012: cztery eksperymenty, pudełko N = 52 (78 wobec 48 centów), klocki konstrukcyjne (84 wobec 42 centy), warunek z rozebraniem konstrukcji (43 wobec 29 centów, bez istotności), warunek z zadaniem nieukończonym (1,46 dolara wobec 59 centów). Marsh E., Kanngiesser P., Hood B., Cognition 2018: trzy badania z dziećmi, brak moderacji efektu przez poziom wysiłku u pięcio i sześciolatków. Bjork E., Bjork R., 2011, rozdział o pożądanych trudnościach: zastrzeżenie, że trudność bez odpowiedniej wiedzy i umiejętności uczącego się staje się niepożądana. Rowland C., Psychological Bulletin 2014: metaanaliza efektu testowania, 61 badań, 159 wielkości efektu, efekt 0,50 wobec powtórnego czytania, 0,73 z informacją zwrotną, 0,03 bez informacji zwrotnej przy trafności odpamiętania do 50 procent, 0,69 przy odstępie dnia i dłuższym. Roediger H., Karpicke J., Psychological Science 2006: eksperyment pierwszy N = 120 (po 5 minutach 81 wobec 75 procent, po tygodniu 56 wobec 42), eksperyment drugi N = 180 (po tygodniu 40, 56 i 61 procent), wyższa pewność własnego wyniku w grupie czytającej. Brunmair M., Richter T., Psychological Bulletin 2019: metaanaliza przeplatania, 59 prac, 238 wielkości efektu, 8466 uczestników, efekt ogólny 0,42, obrazy 0,67, zadania matematyczne 0,34, teksty bez efektu istotnego, słowa minus 0,39. Diemand-Yauman C., Oppenheimer D., Vaughan E., Cognition 2011 oraz replikacje: Rummer R., Schweppe J., Schwede A., Metacognition and Learning 2016 (wyniki zerowe), Weissgerber S., Terhorst L., Rummer R., Metacognition and Learning 2023 (N = 96, wyniki zerowe), metaanaliza z 2018 roku z efektem bliskim zera i późniejszą krytyką metodologiczną Weissgerber, Brunmair, Rummer, Educational Psychology Review 2021. Grieder M., Kistler D., Schmitz J., Behavioural Public Policy: eksperyment terenowy na 173 konsultacjach dla małych i średnich firm w Szwajcarii, deklarowany zamiar około 90 procent w obu warunkach, faktyczne zamówienia 91,7 wobec 51,7 procent. Stutzer A., Goette L., Zehnder C., eksperyment terenowy przy zbiórce krwi na ponad 1800 studentach: wzrost prawdopodobieństwa oddania krwi o 8,2 punktu procentowego przy wymuszonej jawnej decyzji wśród osób nieświadomych znaczenia oddawania krwi, brak efektu wśród świadomych. Halpern S. i inni, New England Journal of Medicine 2015: N = 2538, akceptacja programu z nagrodą 90 procent wobec programu z kaucją 13,7 procent. Sunstein C., Behavioural Public Policy, praca o audycie zbędnych tarć: definicja tarć nadmiernych albo nieuzasadnionych, cztery kategorie uzasadnień obciążeń, narzędzia audytu i wymiar dystrybucyjny. Nie znalazłem recenzowanego badania o wpływie liczby pól formularza na konwersję ani badania eksperymentalnego porównującego wymagania rejestracji z faktyczną obecnością na wydarzeniu.
Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.