Blog

Prelegenci na konferencję: jak ich dobrać i przygotować

Program konferencji powstaje zwykle tak: ktoś wypisuje nazwiska osób, które „byłoby dobrze mieć", wysyła zaproszenia i cieszy się, gdy trzy z nich się zgodzą. Potem okazuje się, że dwie mówią o tym samym, jedna przywiozła prezentację sprzed dwóch lat, a sala po drugiej prelekcji zaczyna wychodzić na korytarz.

Dobór prelegentów to nie kompletowanie listy. To projektowanie tego, z czym uczestnik wyjdzie z sali, i dopiero z tego wynika, kogo warto zaprosić.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • od czego zacząć zamiast od listy nazwisk;
  • gdzie szukać prelegentów spoza własnej bańki;
  • o co zapytać przed zaproszeniem, żeby uniknąć przykrych niespodzianek;
  • jak przygotować mówcę, żeby jego wystąpienie pasowało do reszty programu.

Od czego zacząć dobór prelegentów?

Od tezy wydarzenia, nie od nazwisk. Jedno zdanie, które opisuje, co ma się zmienić w głowie uczestnika po tym dniu. Wszystko inne jest konsekwencją.

Gdy teza jest gotowa, rozpisz ją na trzy-pięć wątków. Każdy wątek to jedno miejsce w programie, a dopiero do tego miejsca szukasz osoby. Odwrotna kolejność, czyli szukanie tematu dla zaproszonego mówcy, kończy się programem złożonym z dobrych wystąpień, które nie składają się w całość.

Przy każdym wątku odpowiedz na pytanie, czego uczestnik ma się dowiedzieć: mechanizmu, przykładu czy stanowiska. To determinuje typ prelegenta. Do mechanizmu potrzebujesz praktyka, do stanowiska kogoś z wyrazistym poglądem, do przykładu, osobę z konkretnym projektem i danymi.

Nazwisko przyciąga na wydarzenie. To, co uczestnik wyniesie z sali, decyduje o tym, czy przyjedzie na kolejną edycję. Pierwsze buduje frekwencję, drugie buduje wydarzenie.

Gdzie szukać prelegentów?

Poza pierwszą dziesiątką nazwisk, która przychodzi do głowy wszystkim organizatorom w branży. Cztery źródła, które dają ludzi rzadziej ogranych.

  • Wasi klienci i partnerzy. Osoby, które właśnie wdrożyły coś trudnego, mają najświeższy materiał i zwykle nie występowały nigdzie wcześniej.
  • Autorzy konkretnych tekstów i podcastów. Nie ci najpopularniejsi, tylko ci, którzy piszą o Waszym wąskim temacie z sensem.
  • Rekomendacje poprzednich prelegentów. Pytanie „kogo powinienem posłuchać w tym temacie" daje lepsze wyniki niż jakiekolwiek zestawienie mówców.
  • Sala z poprzedniej edycji. Osoby zadające dobre pytania z widowni to gotowi kandydaci na scenę.

Sprawdź kandydata w akcji, zanim zaprosisz. Nagranie wystąpienia, odcinek podcastu, wideo z webinaru. Piętnaście minut oglądania oszczędza czterdzieści minut cudzej nudy w programie.

O co zapytać przed zaproszeniem?

Zaproszenie wysyłane bez rozmowy to najczęstsze źródło rozczarowań. Cztery pytania, które warto zadać wcześniej.

  • O czym chcesz mówić i dlaczego akurat o tym? Odpowiedź pokazuje, czy osoba ma tezę, czy tylko gotową prezentację do odtworzenia.
  • Czego słuchacz nie znajdzie w internecie? Jeśli nie ma odpowiedzi, wystąpienie będzie przeglądem trendów.
  • Czy możesz pokazać liczby albo konkretny przypadek? Zgoda na konkret na tym etapie oszczędza rozczarowanie na scenie.
  • Czego oczekujesz od nas? Honorarium, dojazd, nocleg, promocja. Lepiej ustalić to na początku niż tydzień przed wydarzeniem.

Ustal też jasno, czego wystąpienie nie może zawierać: prezentacji oferty, cennika i logotypów na każdym slajdzie. Zapisane w mailu działa lepiej niż powiedziane przez telefon.

Jak przygotować prelegenta?

Prelegent, któremu wysłano tylko godzinę i długość wystąpienia, przywiezie standardową prezentację. Żeby dostać coś dopasowanego, trzeba dać kontekst.

Przekaż mu cztery rzeczy: tezę wydarzenia, kto siedzi na sali i na jakim poziomie zaawansowania, co mówią prelegenci przed nim i po nim oraz jedno zdanie o tym, z czym słuchacz ma wyjść z jego wystąpienia. To zwykle wystarcza, żeby przebudował strukturę.

Zaproponuj krótką rozmowę na dwa-trzy tygodnie przed wydarzeniem. Nie po to, żeby ingerować w treść, tylko żeby wychwycić dublujące się wątki między mówcami. Dwie prezentacje z tym samym przykładem to najczęstsza wpadka programowa, jaką widuję.

Poproś o materiały wcześniej i wyegzekwuj termin. Nie chodzi o kontrolę, tylko o czas na przygotowanie techniczne, a przy okazji o możliwość zareagowania, gdy widać, że wystąpienie idzie w złą stronę.

Jeśli prelegent debiutuje, prześlij mu strukturę, która działa; rozpisałem ją w tekście o tym, jak zbudować dwudziestominutowe wystąpienie.

Jak ułożyć kolejność wystąpień?

Najmocniejsze wystąpienie nie powinno otwierać dnia. Otwarcie ma ustawić temat i rozgrzać salę, szczyt zostaw na moment, gdy wszyscy już są, zwykle na drugi lub trzeci punkt programu.

Po ciężkim merytorycznie wystąpieniu daj coś lżejszego albo przerwę. Sala ma ograniczoną pojemność i trzy gęste prelekcje z rzędu marnują wszystkie trzy.

Ostatni punkt przed przerwą i ostatni w dniu to miejsca dla osób, które trzymają uwagę, nie dla najbardziej szczegółowych analiz. Kto spina całość między wystąpieniami, opisałem w tekście o konferansjerze na wydarzeniu firmowym, a resztę układanki programowej w poradniku o tym, jak zorganizować konferencję.

Czego prelegenci potrzebują od organizatora?

Lista jest krótka i zaskakująco rzadko spełniana w całości. Po pierwsze, informacji technicznych z wyprzedzeniem: format slajdów, rodzaj klikera, czy jest podgląd na scenie, czy mikrofon jest nagłowny czy do ręki. Osoba, która dowiaduje się o tym pięć minut przed wejściem, traci część uwagi na obsługę sprzętu.

Po drugie, informacji o sali: ilu ludzi, jak siedzą, czy jest światło na widowni. Wystąpienie do czterdziestu osób przy stolikach prowadzi się inaczej niż do trzystu w rzędach.

Po trzecie, próby technicznej. Piętnaście minut na scenie przed startem wydarzenia rozwiązuje większość problemów, które inaczej wydarzą się przy włączonej kamerze.

Po czwarte, jasnej informacji o czasie i o tym, kto go pilnuje. Prelegent, który wie, że dostanie sygnał na pięć minut przed końcem, kończy w terminie. Ten, który nie wie, kończy wtedy, kiedy skończy.

To wszystko brzmi banalnie i właśnie dlatego wypada z checklist. Tymczasem różnica między wystąpieniem dobrym a przeciętnym częściej wynika z tych czterech rzeczy niż z talentu mówcy.

Program projektuje się od tezy, nie od nazwisk

Dobrzy prelegenci nie ratują źle zaprojektowanego programu, a dobrze zaprojektowany program potrafi wynieść mówców, których nikt wcześniej nie znał. Kolejność pracy jest zawsze ta sama: teza, wątki, dopiero ludzie.

Zapamiętaj!

  • Najpierw wątek w programie, potem osoba do niego. Nigdy odwrotnie.
  • Obejrzyj kandydata w akcji przed zaproszeniem i zapytaj, czego słuchacz nie znajdzie w internecie.
  • Daj prelegentowi kontekst: tezę, salę, sąsiadów w programie i jedno zdanie o efekcie wystąpienia.
  • Zapytaj kandydata, czego słuchacz nie znajdzie w internecie. Brak odpowiedzi to sygnał, że wystąpienie będzie przeglądem cudzych tez.
  • Podaj prelegentowi jego sąsiadów w programie. Bez tego kolizje tematów są nieuniknione i słychać je z sali.

Układam programy wydarzeń i projektuję doświadczenia biznesowe, w których sala wychodzi z konkretem, a nie z torbą materiałów. Jeśli budujesz program konferencji, odezwij się.

FAQ: prelegenci na konferencję

Ile powinno trwać jedno wystąpienie?

Dwadzieścia minut przy większości formatów. Czterdziestominutowa prelekcja wymaga wyjątkowo dobrego mówcy i naprawdę bogatego materiału, a przy słabszym prelegencie podwaja straty sali.

Czy prelegentom trzeba płacić?

Zależy od formatu i od tego, co dostają w zamian. Przy komercyjnym wydarzeniu z płatnymi biletami honorarium jest standardem. Przy społecznościowym spotkaniu wartością bywa dostęp do właściwej publiczności, ale warto powiedzieć o tym wprost, a nie zakładać.

Jak uniknąć wystąpień sprzedażowych?

Ustal to pisemnie na etapie zaproszenia i poproś o materiały z wyprzedzeniem. Jeśli slajdy przypominają ofertę, rozmowa przed wydarzeniem jest znacznie tańsza niż niezadowolona sala w trakcie.

Co zrobić, gdy prelegent odwoła się na kilka dni przed?

Miej dwie-trzy osoby w rezerwie, najlepiej z Waszego otoczenia, które znają temat i mogą wejść z krótkim wystąpieniem albo rozmową na scenie. Puste okno w programie robi gorsze wrażenie niż zmiana formatu punktu.

Czy warto zapraszać znane nazwiska spoza branży?

Warto, jeśli ich temat realnie łączy się z tezą wydarzenia. Gwiazda dołożona wyłącznie dla frekwencji zwykle nie pasuje do reszty programu i zostawia sali wrażenie, że najciekawszy punkt był o czymś innym niż całe wydarzenie.

Jak zebrać feedback o prelegentach?

Krótką ankietą tego samego dnia, z jednym pytaniem otwartym o to, co uczestnik zabiera z konkretnego wystąpienia. Odpowiedzi z drugiego dnia są już wygładzone, a po tygodniu przestają być użyteczne.

Ilu prelegentów potrzebuje jednodniowa konferencja?

Zwykle pięciu-siedmiu, licząc panel jako jeden punkt. Więcej oznacza program pocięty na kawałki i brak czasu na rozmowy w kuluarach, które dla wielu uczestników są głównym powodem przyjazdu.

Było pomocne? Podaj dalej
→ Zobacz pozostałe artykuły

Przeczytaj również

ZGARNIJ BONUSY!

Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.

Dziękujemy! Zapisaliśmy Cię do Newslettera
Ups! Coś poszło nie tak