Event Marketing Institute Sp. z o.o.
Iwonicka 3, 60-473 Poznań
NIP 7812066079
REGON 527890052
KRS 0001090243
REGON 527890052
KRS 0001090243
© 2024 Kalewski copy
Z tego artykułu dowiesz się: czym jest CSR i jak porządkuje go norma ISO 26000, na czym polegają akcje CSR i które z nich firmy w Polsce prowadzą najczęściej, czym polityka CSR różni się od pojedynczej akcji, co firma może na tym zyskać i jak to policzyć, jak swoje działania prowadzą Fundusz Żubra i Wroclavia, oraz jak zaplanować własną akcję tak, żeby nie skończyła się na zdjęciu z kartonowym czekiem.
Dwie firmy, ten sam tydzień. Pierwsza wysyła do mediów informację o przekazaniu darowizny fundacji, dołącza zdjęcie zarządu z kartonowym czekiem i na tym kończy. Druga zamyka na jeden dzień halę i wysyła dwustu pracowników do budowania w zespołach bud dla schroniska, a budy następnego dnia jadą do zwierząt. Obie firmy nazwą to akcją CSR. W jednej z nich w poniedziałek ludzie o tym rozmawiają, w drugiej o tym czytają.
Krótka odpowiedź brzmi tak: CSR, czyli społeczna odpowiedzialność biznesu, to sposób zarządzania firmą, w którym decyzje biznesowe uwzględniają wpływ na pracowników, społeczność, środowisko i partnerów. Akcje CSR to konkretne działania w tych obszarach: wolontariat, programy lokalne, ograniczanie śladu środowiskowego, edukacja. Według Forum Odpowiedzialnego Biznesu w edycji raportu za rok 2024 dwieście sześćdziesiąt pięć firm w Polsce zgłosiło dziewięćset pięćdziesiąt siedem takich praktyk.
CSR (z ang. Corporate Social Responsibility), czyli społeczna odpowiedzialność biznesu, to koncepcja zarządzania, w której firma uwzględnia interesy społeczne, aspekty środowiskowe i relacje z interesariuszami w codziennych decyzjach, a nie w osobnym dziale od dobrych uczynków. Organizacja społecznie odpowiedzialna inwestuje w ludzi, ogranicza swój wpływ na środowisko, uczciwie traktuje dostawców i klientów, a potem o tym informuje. Kolejność ma znaczenie: najpierw działanie, potem komunikacja.
Zgodnie z normą ISO 26000, opublikowaną przez Międzynarodową Organizację Normalizacyjną w 2010 roku, wyróżnia się siedem głównych obszarów społecznej odpowiedzialności biznesu:
Ta lista jest przydatna z jednego powodu: pokazuje, że CSR zaczyna się od tego, jak firma płaci dostawcom i traktuje pracowników, a wolontariat w schronisku jest dopiero siódmym obszarem. Firma, która spóźnia się z fakturami podwykonawcom, a w grudniu organizuje zbiórkę dla domu dziecka, nie prowadzi CSR. Prowadzi PR.
Akcje CSR podejmowane przez przedsiębiorstwo dotyczą różnych obszarów społecznej odpowiedzialności i powinny wynikać z branży oraz sposobu działania firmy. Producent narzędzi ma inne możliwości niż bank, a sieć sklepów inne niż software house. Dobrze zaplanowana akcja ma jasną formę, konkretnego adresata i zwykle partnera po stronie lokalnej organizacji, która zna problem lepiej niż firma.
Najczęstsze narzędzia społecznej odpowiedzialności biznesu:
Do tego dochodzą narzędzia mniej widoczne z zewnątrz: raporty społeczne i raporty ESG, systemy zarządzania (jakością ISO 9000, środowiskowego ISO 14000, odpowiedzialnością społeczną SA 8000), zasady odpowiedzialnego łańcucha dostaw oraz znakowanie produktów informujące o ich składzie i wpływie na środowisko. To one odróżniają firmę, która ma politykę CSR, od firmy, która ma dział eventów.
Które z tych narzędzi wybierają firmy w Polsce? Raport Forum Odpowiedzialnego Biznesu „Odpowiedzialny biznes w Polsce 2024. Dobre praktyki” przypisał zgłoszone działania do siedmiu obszarów ISO 26000. Najwięcej praktyk dotyczyło zaangażowania społecznego i rozwoju społeczności lokalnych, trzysta dziewięćdziesiąt sześć, dalej warunków pracy, dwieście dwadzieścia osiem, i środowiska, dwieście sześć. Najmniej zgłoszono w obszarze uczciwych praktyk operacyjnych: szesnaście. Firmy najchętniej pokazują to, co widać na zdjęciu, a najrzadziej to, co widać w umowach z dostawcami.
Polityka CSR to dokument i proces: firma nazywa obszary, w których chce mieć wpływ, ustala cele, budżet, osoby odpowiedzialne i sposób pomiaru, a potem raportuje wyniki. Akcja CSR to jedno działanie w ramach tej polityki albo, w wielu firmach, działanie zamiast niej. Różnica jest taka jak między strategią marketingową a jednym postem na LinkedIn.
W raporcie FOB za rok 2024 osiemdziesiąt cztery procent uwzględnionych firm zadeklarowało posiadanie strategii ESG lub zrównoważonego rozwoju, a pięćdziesiąt cztery procent publikowało już raport ESG, niefinansowy lub zintegrowany niezależnie od formalnego obowiązku. Siedemdziesiąt osiem procent firm z tego zestawienia będzie objętych obowiązkiem raportowania w ramach unijnej dyrektywy CSRD. Jedno zastrzeżenie do tej próby: to firmy, które same zgłosiły praktyki do raportu, więc z definicji bardziej zaawansowane niż przeciętna polska spółka.
Z mojego doświadczenia po stronie klienta wynika prosta zasada: polityka CSR jest potrzebna wtedy, gdy ktoś w firmie ma odpowiedzieć zarządowi na pytanie „po co to robimy i ile nas to kosztuje”. Bez niej każda akcja jest bronioną co roku od zera pozycją w budżecie, którą tnie się w pierwszej kolejności, gdy kwartał wychodzi gorzej.
Największy błąd pojawia się przed wyborem akcji. Firma zaczyna od pomysłu (sadzimy las, malujemy świetlicę, biegniemy dla fundacji), a dopiero potem szuka uzasadnienia. Kolejność powinna być odwrotna: od tego, co firma umie i czym się zajmuje, przez konkretny problem w otoczeniu, do formatu działania.
Pięć decyzji do podjęcia przed startem akcji:
Pracowałem przy grze terenowej dla producenta narzędzi, w której zespoły budowały budy dla schroniska. Kolejność była dokładnie taka jak wyżej: narzędzia to kompetencja firmy, schronisko miało realny brak, pracownicy budowali sami, budy pojechały do zwierząt następnego dnia, a lokalne media opisały akcję bez złotówki budżetu mediowego. Ten sam pomysł zrealizowany jako przelew na konto schroniska kosztowałby mniej i nie zmieniłby w firmie niczego. Tu przebiega różnica między atrakcją a doświadczeniem, którą opisuję w tekstach o projektowaniu wydarzeń firmowych.
Korzyści z CSR są realne, ale rozłożone w czasie i trudne do policzenia jedną liczbą. Uczciwie: nie znam wiarygodnego polskiego badania, które pokazałoby, o ile procent rośnie sprzedaż firmy po wprowadzeniu programu CSR. Raport FOB opisuje praktyki, nie zwrot z inwestycji. Firmy, które podają w mediach „wzrost zaufania o dwadzieścia procent”, zwykle mierzą deklaracje w ankiecie, a nie zachowania klientów.
To, co da się pokazać z danymi, dotyczy przede wszystkim ludzi w firmie. Badanie Deloitte „2025 Gen Z and Millennial Survey”, przeprowadzone na ponad dwudziestu trzech tysiącach respondentów w czterdziestu czterech krajach, wskazuje, że mniej więcej dziewięć na dziesięć osób z pokolenia Z (osiemdziesiąt dziewięć procent) i milenialsów (dziewięćdziesiąt dwa procent) uznaje poczucie sensu za ważne dla satysfakcji z pracy i dobrostanu. Deloitte zaznacza przy tym, że sens w pracy jest subiektywny: dla części badanych to wpływ na społeczeństwo, dla innych zarobki, równowaga albo nauka nowych umiejętności. Dobrze zaprojektowana akcja CSR daje pracownikom ten pierwszy rodzaj sensu w sposób, którego nie da mail od prezesa.
Co firma realnie zyskuje, gdy akcja jest częścią polityki, a nie jednorazowym zrywem:
Jak to mierzyć? Na czterech poziomach: operacyjnym (ile osób wzięło udział, ile godzin wolontariatu), doświadczenia (ocena uczestników, chęć udziału w kolejnej edycji), zachowań (zgłoszone przez pracowników inicjatywy, udział w kolejnych działaniach, aplikacje z polecenia) i biznesowym (publikacje, zapytania od partnerów, retencja w zespołach objętych programem). Metryki z dwóch pierwszych poziomów podawane jako dowód wyniku to metryki ego. Zarząd pyta o dwa ostatnie.
Greenwashing i jego społeczny odpowiednik, czyli działania na pokaz, mają wspólną cechę: komunikacja jest większa niż działanie. Nie ma jednego testu, który to wykrywa, ale jest pięć pytań, które w praktyce wystarczają, żeby odróżnić politykę od dekoracji.
Pięć pytań kontrolnych:
Firma odpowiedzialna społecznie odpowie twierdząco na co najmniej cztery z tych pytań. Ostatnie jest najtrudniejsze i najbardziej wiarygodne: organizacja, która potrafi napisać, że w zeszłym roku nie osiągnęła celu redukcji odpadów, jest bardziej wiarygodna niż ta, u której każdy raport kończy się sukcesem.
Dwa przykłady z rynku pokazują dwa różne modele: wąską specjalizację i szerokie działanie lokalne. Oba są prowadzone przez duże marki, ale mechanizm da się przenieść na mniejszą skalę.
Fundusz Żubra został powołany przez markę Żubr należącą do Kompanii Piwowarskiej. Jak podaje sama organizacja na swojej stronie, jego misją jest zachowanie tego, co w dzikiej przyrodzie najcenniejsze, i budowanie świadomości, jak ważna jest ochrona jej bogactwa. Fundusz skupia się na ochronie najcenniejszych przyrodniczo obszarów Polski, na których żyją zagrożone gatunki, i współpracuje z parkami narodowymi oraz organizacjami pożytku publicznego. Mechanizm jest czytelny: marka ma w nazwie i w identyfikacji zwierzę z polskiej puszczy, więc obszar działania wynika wprost z produktu, a nie z modnego tematu.

Źródło: funduszzubra.pl, zakładka „Nasza działalność”.
Drugi model to wrocławskie centrum handlowe Wroclavia, które prowadzi działania jednocześnie ogólnopolskie i lokalne: wprowadza rozwiązania ograniczające wpływ obiektu na środowisko, organizuje lub współorganizuje akcje społeczne, oraz edukuje klientów w zakresie świadomych decyzji zakupowych. Tu związek z biznesem jest inny: centrum handlowe żyje z ruchu ludzi z okolicy, więc inwestuje w relację z tą okolicą.

Źródło: westfield.com, sekcja CSR centrum Wroclavia.
Oba przykłady dotyczą dużych organizacji, ale mniejsza firma może zrobić to samo w skali jednej gminy: wybrać obszar wynikający z własnej działalności, znaleźć partnera, który zna problem, i powtarzać działanie co roku, zamiast co roku wymyślać nowe.
Prognoza oparta na danych z raportu FOB i na tym, co widzę u klientów: CSR w Polsce rozjedzie się na dwa nurty. Pierwszy to raportowanie. Dyrektywa CSRD i standardy ESRS zmuszają duże firmy do zbierania danych, a te z kolei wymagają ich od dostawców. Karol Krzyczkowski, starszy menedżer projektów Forum Odpowiedzialnego Biznesu, przy premierze raportu za rok 2024 podkreślał, że „aż 4 na 10 ankietowanych firm sygnalizuje problemy związane z pozyskiwaniem danych środowiskowych”. Ten nurt będzie rósł niezależnie od tego, czy ktoś w firmie w niego wierzy, bo wymusza go łańcuch dostaw.
Drugi nurt to akcje z udziałem ludzi, czyli to, co interesuje mnie jako projektanta doświadczeń. Argument za: firmy, które muszą raportować, będą szukać działań, które dają zarówno dane do raportu, jak i ślad w kulturze organizacji, a wolontariat kompetencyjny i programy lokalne spełniają oba warunki. Argument przeciw: presja na dane może sprowadzić CSR do arkusza kalkulacyjnego, w którym liczy się tona CO2, a nie to, czy pracownik cokolwiek przeżył. Dr Karolina Adamska-Woźniak, dyrektorka zarządzająca FOB, ujęła to tak: „każda z tych praktyk pokazuje, że odpowiedzialność biznesu przekłada się na konkretne decyzje i działania”. Moim zdaniem wygrają firmy, które połączą oba nurty: policzą, co robią, i zaprojektują to tak, żeby ludzie chcieli w tym uczestniczyć.
CSR to koncepcja zarządzania odpowiedzialnego wobec ludzi, społeczności i środowiska, opisana między innymi w normie ISO 26000. ESG to sposób mierzenia i raportowania tej odpowiedzialności w trzech obszarach: środowiskowym, społecznym i ładu korporacyjnego, używany przez inwestorów i regulatorów. W praktyce CSR odpowiada na pytanie „co robimy”, a ESG na pytanie „jak to policzyć i komu pokazać”. Firma może prowadzić CSR bez raportu ESG, ale raport ESG bez działań jest pustym dokumentem.
Tak, i często robią to lepiej niż korporacje, bo mają krótszą drogę od decyzji do działania. W raporcie FOB za rok 2024 75% zgłoszeń pochodziło od dużych firm, ale małe i średnie przedsiębiorstwa również zgłaszały praktyki. Dla firmy zatrudniającej 30 osób sensowna akcja to na przykład regularne wsparcie kompetencyjne jednej lokalnej organizacji: księgowość dla fundacji, naprawa sprzętu w schronisku, warsztaty dla uczniów pobliskiej szkoły. Liczy się powtarzalność i związek z tym, co firma umie, a nie skala budżetu.
Nie ma wiarygodnego cennika, bo koszt zależy od formatu, a nie od nazwy. Wolontariat kompetencyjny kosztuje głównie czas pracowników. Akcja z udziałem 200 osób w terenie, z materiałami, logistyką i partnerem społecznym, to budżet porównywalny z jednodniową imprezą integracyjną, tyle że z innym efektem. Zanim zapytasz o cenę, ustal, co ma się zmienić po akcji: bez tego każda kwota będzie za wysoka, bo nie będzie się z czym porównać.
Ustal miary przed akcją, a nie po niej, i rozdziel je na cztery poziomy. Na operacyjnym liczysz uczestników, godziny i przekazane rzeczy, na poziomie doświadczenia ocenę uczestników i chęć udziału w kolejnej edycji. Dwa poziomy, które interesują zarząd, to zachowania (inicjatywy zgłoszone po akcji, udział w kolejnych działaniach, polecenia w rekrutacji) oraz wynik biznesowy (publikacje bez budżetu mediowego, zapytania od partnerów, retencja w zespołach objętych programem). Porównuj rok do roku i zapisuj także to, co nie zadziałało.
Same działania CSR są dobrowolne. Obowiązkowe staje się raportowanie: unijna dyrektywa CSRD wprowadza dla dużych firm obowiązek publikowania danych o zrównoważonym rozwoju według standardów ESRS, a zakres i terminy tego obowiązku są w Unii Europejskiej nadal doprecyzowywane. W praktyce obowiązek dotyka też mniejszych firm, bo duzi klienci zaczynają wymagać danych od dostawców. Sprawdź u swojego doradcy prawnego, czy i od kiedy dotyczy to twojej spółki.
Zamień część programu wydarzenia na wspólne dokonanie z realnym odbiorcą. Zamiast kolejnej atrakcji zespoły budują, naprawiają, uczą albo przygotowują coś, co następnego dnia trafia do konkretnej organizacji. Warunki: partner społeczny wybrany przed eventem, zadanie wynikające z kompetencji firmy, jasna informacja dla uczestników, co i dla kogo robią, oraz komunikacja po evencie pokazująca, co się stało z efektem ich pracy. Wtedy integracja i CSR wychodzą z jednego budżetu.
Forum Odpowiedzialnego Biznesu, raport „Odpowiedzialny biznes w Polsce 2024. Dobre praktyki”, 23. edycja, opublikowany w czerwcu 2025 roku. Z niego pochodzą liczby: 957 praktyk, 265 firm, podział na obszary ISO 26000 (396, 228, 206, 16), 75 procent zgłoszeń od dużych firm, 84 procent firm ze strategią ESG, 54 procent publikujących raport, 78 procent objętych CSRD, oraz cytaty dr Karoliny Adamskiej-Woźniak i Karola Krzyczkowskiego z komunikatu FOB towarzyszącego premierze raportu.
Deloitte Global, „2025 Gen Z and Millennial Survey”, 14. edycja, maj 2025. Badanie 23 482 respondentów z 44 krajów. Z niego pochodzą dane o 89 procentach osób z pokolenia Z i 92 procentach milenialsów, dla których poczucie sensu jest ważne dla satysfakcji z pracy.
Międzynarodowa Organizacja Normalizacyjna, norma ISO 26000 „Guidance on social responsibility”, 2010. Z niej pochodzi lista siedmiu obszarów odpowiedzialności społecznej.
Fundusz Żubra (funduszzubra.pl) i Wroclavia (westfield.com), opisy własnych działań ze stron organizacji.
Świadomie nie podaję liczb dotyczących wpływu CSR na sprzedaż ani zaufanie klientów, bo nie znalazłem badania na polskim rynku, które mierzyłoby zachowania, a nie deklaracje.
Zanim zaakceptujesz plan najbliższej akcji CSR, zapisz w jednym zdaniu, co ma się zmienić w firmie i w otoczeniu po jej zakończeniu. Brak odpowiedzi oznacza, że masz pomysł na atrakcję, a nie na działanie. Jeżeli chcesz połączyć CSR z wydarzeniem dla pracowników i policzyć jego efekt, zobacz, jak podchodzę do projektowania doświadczeń biznesowych i organizacji eventów firmowych, albo przyjdź na konsultację z briefem.
Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.