Blog

Prezenty na wigilię firmową, które nie wylądują w szufladzie

Kubek z logo. Kalendarz książkowy. Zestaw herbat w pudełku, którego nikt nie otworzy. Co roku ta sama scena: pracownik dziękuje, wkłada paczkę do szafki i zabiera ją do domu w ostatni dzień przed świętami, żeby po dwóch tygodniach oddać komuś dalej.

Prezent na wigilię firmową jest jedynym elementem tego wieczoru, który zostaje z pracownikiem na dłużej. I jedynym, przy którym najczęściej decyduje termin dostawy, a nie sens.

Z tego artykułu dowiesz się:

  • po co w ogóle jest prezent świąteczny i czego nie załatwi;
  • jak dobrać upominek, żeby nie wylądował w szufladzie;
  • ile realnie warto na to wydać i jak podzielić budżet;
  • co warto sprawdzić po stronie podatkowej, zanim zamówisz.

Po co komu prezent na wigilii firmowej?

Żeby powiedzieć „widzę cię" w sposób, który zostaje po wieczorze. To wszystko. Prezent nie zbuduje zaangażowania, nie naprawi trudnego roku i nie zastąpi podwyżki — i pierwszym warunkiem sensownej decyzji jest przyjęcie tego do wiadomości.

Problem zaczyna się wtedy, gdy upominek ma załatwić za dużo. Firma, która przez rok nie rozmawiała z zespołem, wręcza paczkę i liczy na efekt. Zespół odczytuje to dokładnie tak, jak trzeba: jako gest zastępujący uwagę, a nie ją wyrażający.

Prezent działa wtedy, gdy jest spójny z resztą. Jeśli w firmie docenianie zdarza się przez cały rok, świąteczny upominek jest jego domknięciem. Jeśli nie zdarza się wcale, jest pierwszym i ostatnim sygnałem w dwunastomiesięcznym okresie — i tak też waży.

Upominek nie tworzy relacji. Podsumowuje tę, która już istnieje. Dlatego identyczna paczka w dwóch firmach potrafi znaczyć zupełnie co innego.

Dlaczego gadżet z logo zwykle nie działa?

Bo komunikuje, kto go dał, a nie komu. Logo na kubku jest korzyścią firmy, nie pracownika — a przy prezencie kolejność powinna być odwrotna.

Do tego dochodzi kwestia jakości. Tani gadżet reklamowy mówi więcej o tym, ile firma była gotowa wydać, niż jakikolwiek komunikat wewnętrzny. Pracownicy porównują między sobą i z poprzednim rokiem, nawet jeśli nikt nie mówi tego głośno.

Nie znaczy to, że firmowe akcenty są zakazane. Znaczy tyle, że rzecz ma być przede wszystkim dobra — a dopiero potem opcjonalnie oznaczona, dyskretnie i tylko wtedy, gdy nie psuje to przedmiotu.

Co faktycznie sprawdza się jako prezent świąteczny?

Cztery kategorie, które w praktyce wracają z najlepszym odbiorem.

  • Rzeczy dobre jakościowo z codziennego użytku. Coś, czego człowiek używa i czego sam by sobie nie kupił w tej półce cenowej. Test jest prosty: czy zostaje w domu po roku.
  • Doświadczenia. Bilet, voucher na warsztat, karnet. Zostaje wspomnienie i historia do opowiedzenia, a nie przedmiot do przechowania.
  • Wybór zamiast paczki. Budżet do wykorzystania w platformie albo trzy zestawy do wyboru. Rozwiązuje problem różnych stylów życia w zespole lepiej niż jakikolwiek research.
  • Czas. Dzień wolny między świętami, wcześniejsze wyjście, sfinansowana opieka nad dziećmi w dniu wigilii firmowej. Najtańsze w produkcji, najczęściej wspominane.

Jeśli w firmie są różne grupy — produkcja i biuro, ludzie z rodzinami i bez, różne kraje — jeden zestaw dla wszystkich zawsze kogoś ominie. Wybór z puli rozwiązuje to bez robienia rankingu potrzeb.

Ile wydać i jak podzielić budżet?

Nie ma tu uniwersalnej kwoty i każdy, kto ją podaje, zgaduje. Jest za to zasada, która działa: lepiej dać mniej ludziom rzecz dobrą niż wszystkim rzecz tanią, jeśli budżet nie pozwala na jedno i drugie — a jeśli trzeba wybierać, ciąć należy raczej liczbę elementów niż jakość.

Praktyczny podział, który sprawdza się w firmach organizujących spotkanie i upominek jednocześnie: większość budżetu na sam wieczór, mniejsza część na prezent, ale bez schodzenia poniżej progu, przy którym rzecz przestaje być dobra. Trzy elementy w paczce po kilkanaście złotych robią gorsze wrażenie niż jeden porządny.

Osobna pozycja to logistyka. Wysyłka do pracowników zdalnych, przechowywanie, wydawanie na miejscu — to realny koszt i realna praca, którą warto policzyć razem z resztą przygotowań, opisanych w tekście o tym, jak zorganizować wigilię firmową w pięciu krokach.

Jak wręczyć prezent, żeby coś znaczył?

Moment wręczenia waży tyle samo co zawartość. Paczka odebrana z recepcji w drodze do samochodu to transakcja. Ta sama paczka wręczona przez kogoś, kto powie jedno konkretne zdanie, jest gestem.

Nie chodzi o przemówienie. Chodzi o to, żeby nazwać rok — najlepiej konkretem, nie ogólnikiem. „Dziękuję za zaangażowanie" znaczy tyle co nic. Zdanie o tym, co ten zespół faktycznie zrobił w tym roku, znaczy dużo, także dla ludzi, którzy nie lubią wystąpień i podium.

Jeśli spotkanie ma scenariusz, wpisz w niego moment wręczenia zamiast zostawiać go na koniec, kiedy część osób już wychodzi. Jak ułożyć całość, rozpisałem w tekście o scenariuszu wigilii firmowej. Szerzej o mechanice doceniania przez cały rok pisałem przy okazji wieczoru talentów.

O czym pamiętać po stronie podatkowej?

To obszar, w którym warto zapytać księgowość, a nie internet — przepisy różnicują sytuację w zależności od źródła finansowania i charakteru świadczenia.

Trzy rzeczy, o które warto zapytać przed zamówieniem: z jakiego źródła finansujecie upominki (środki obrotowe czy fundusz socjalny), czy w danym układzie powstaje przychód po stronie pracownika, i jak to wpływa na rozliczenie kosztów po stronie firmy. Odpowiedzi potrafią zmienić decyzję zakupową, zwłaszcza przy kartach podarunkowych i bonach.

Zadaj te pytania na etapie planowania, nie po fakturze. Zmiana formy upominku w listopadzie jest bezbolesna, korekta rozliczenia w styczniu — już nie.

Dobry prezent domyka rok, nie zastępuje go

Najlepszy upominek świąteczny to taki, przy którym pracownik nie musi się zastanawiać, czy ktoś w ogóle pomyślał. Reszta — logo, opakowanie, liczba elementów — jest drugorzędna wobec tego jednego wrażenia.

Zapamiętaj!

  • Jedna rzecz dobra bije trzy tanie. Jeśli budżet nie domyka, tnij liczbę elementów, nie jakość.
  • Daj wybór albo daj czas — te dwie formy najrzadziej trafiają do szuflady.
  • Wręczenie zaplanuj w scenariuszu wieczoru i powiedz przy nim jedno konkretne zdanie o tym roku.

Projektuję doświadczenia biznesowe, w tym spotkania świąteczne, po których zostaje coś więcej niż zdjęcia i paczka. Jeśli układasz tegoroczną wigilię firmową, odezwij się.

FAQ — najczęściej zadawane pytania

Ile wydać na prezent świąteczny dla pracownika?

Tyle, żeby rzecz była dobra w swojej kategorii — konkretna kwota zależy od branży, wielkości firmy i tego, co dajecie przez resztę roku. Ważniejsze od wysokości jest to, żeby kwota nie spadła względem poprzedniego roku bez wyjaśnienia, bo taki sygnał zespół odczytuje natychmiast.

Czy karta podarunkowa to dobry pomysł?

Jest praktyczna i rozwiązuje problem różnych potrzeb, ale bywa odbierana jako bezosobowa. Działa lepiej, gdy towarzyszy jej wręczenie z konkretnym słowem albo drobny element dobrany do osoby. Warto też sprawdzić z księgowością, jak jest traktowana podatkowo.

Czy dawać prezenty pracownikom zdalnym inaczej?

Nie inaczej, tylko z zaplanowaną logistyką. Paczka, która dociera dwa tygodnie po spotkaniu, komunikuje, że ktoś był dodatkiem do listy. Wysyłkę planuj razem z terminem wydarzenia, nie po nim.

Co zrobić, gdy budżet jest naprawdę mały?

Postaw na czas i uwagę: wcześniejsze zakończenie pracy, dzień wolny, wspólne śniadanie przygotowane przez zarząd, odręczna kartka od bezpośredniego przełożonego. Te rzeczy są wspominane częściej niż niejedna paczka.

Czy prezent powinien być dla wszystkich taki sam?

Dla wszystkich równy, niekoniecznie identyczny. Model z wyborem z puli o tej samej wartości daje równość i jednocześnie dopasowanie. Różnicowanie wartości między działami jest najkrótszą drogą do konfliktu.

Czy angażować zespół w wybór prezentów?

Warto zapytać krótką ankietą o preferencje, ale nie oddawać decyzji głosowaniu. Pytanie o kierunek działa, licytacja nie — a przy okazji zdejmuje efekt niespodzianki, który jest częścią gestu.

Kiedy zacząć planowanie?

Najpóźniej w październiku. W listopadzie kurczy się dostępność, rosną ceny i skraca się czas na wysyłkę do osób pracujących zdalnie. Wcześniejsza decyzja to zwykle lepszy prezent za te same pieniądze.

Było pomocne? Podaj dalej
→ Zobacz pozostałe artykuły

Przeczytaj również

ZGARNIJ BONUSY!

Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.

Dziękujemy! Zapisaliśmy Cię do Newslettera
Ups! Coś poszło nie tak