Blog

Rozmowy po wystąpieniu: co dzieje się w trzydzieści minut po zejściu ze sceny

W artykule znajdziesz:
Powód, dla którego pierwsze trzydzieści minut po zejściu ze sceny bywa cenniejsze od samej prelekcji, trzy zachowania zniechęcające ludzi do podejścia, sposób bycia dostępnym bez natarczywości oraz prosty schemat kontaktu po wydarzeniu.

Co się dzieje zaraz po prelekcji

Schodzisz ze sceny z podniesionym tętnem i jednym odruchem: zebrać laptopa i wyjść. Właśnie w tym momencie kilkanaście osób w sali waha się, czy podejść. Część z nich ma konkretny problem, do którego Twoje wystąpienie pasuje, a część chce tylko sprawdzić, czy jesteś taki sam w rozmowie jak na scenie.

Ten moment ma krótki termin ważności. Po dwudziestu minutach sala rozchodzi się na kolejne sesje, a po godzinie mało kto kojarzy Cię z konkretnym zdaniem, które chciał skomentować. Osoba, która wyjeżdża zaraz po prelekcji, płaci za przygotowanie, dojazd i nocleg, a zostawia na miejscu dokładnie to, po co przyjechała.

Dlaczego ludzie podchodzą rzadziej, niż mogliby

Raport „Event marketing 2024/2025” przygotowany przez MeetingPlanner.pl z instytutem IQS podaje, po co firmy robią wydarzenia: 37 procent wskazuje budowanie relacji z partnerami biznesowymi jako pierwszy cel. Te relacje zawiązują się w kuluarach, a nie na scenie. Tomáš Lintner i Barbora Belovecová zmierzyli w 2024 roku skalą PRCS lęk przed mówieniem publicznym na próbie 1745 studentów Uniwersytetu Masaryka w Brnie i pokazali, że rozkłada się on w całej badanej populacji. Badanie dotyczy wystąpień, nie kuluarów, ale opisuje skalę dyskomfortu w sytuacjach z oceną społeczną. Podejście do osoby, która właśnie zeszła ze sceny, jest taką sytuacją: trzeba przerwać komuś, przedstawić się i od razu powiedzieć coś sensownego.

Z tego wynika praktyczny wniosek. Bariera leży po stronie uczestnika, więc zdjęcie jej jest zadaniem prelegenta. Trzy zachowania podnoszą tę barierę zamiast ją obniżać.

  • Rozmowa z organizatorem przy scenie. Dwie osoby zajęte sobą tworzą zamknięty krąg, do którego nikt nie wchodzi.
  • Telefon w ręku. Odczytywane jako „jestem zajęty”, choćby chodziło o sprawdzenie godziny pociągu.
  • Wyjście tyłem sali. Logistycznie wygodne i czytane jako ucieczka.

Jak być dostępnym bez natarczywości

Trzy rzeczy, które wystarczają.

  • Zejdź ze sceny w stronę sali, nie za kulisy. Zostań przy pierwszych rzędach i porządkuj swoje rzeczy wolniej, niż to konieczne. Daje to ludziom czas na podjęcie decyzji.
  • Zostań na przerwie, nie w pokoju prelegentów. Kawa w kuluarach jest miejscem rozmów, a pokój prelegentów miejscem ich braku.
  • Zapowiedz to ze sceny. Jedno zdanie na koniec: „będę przy kawie przez najbliższe pół godziny, jeżeli ktoś chce pogadać o swoim przypadku”. Zaproszenie wypowiedziane wprost zdejmuje większość bariery.

Czwartej rzeczy nie dodawaj: nie zbieraj wizytówek z rozdawaniem swoich w zamian. Wymiana papierków bez rozmowy daje stos kontaktów bez treści, z których po tygodniu nie pamiętasz żadnego.

Co zapisać po wystąpieniu, zanim zapomnisz

Po trzeciej rozmowie wszystkie zlewają się w jedną. Dlatego notatka powstaje na miejscu, nie w pociągu. Wystarczą cztery informacje w telefonie: imię, firma, problem, który ta osoba opisała, i jedno zdanie, które do niej powiedziałeś.

Czwarty element jest najważniejszy i najczęściej pomijany. Wiadomość rozpoczynająca się od „miło było Pana poznać na konferencji” ginie w skrzynce. Ta, która zaczyna się od „wracam do Pana pytania o rejestrację, o której rozmawialiśmy przy kawie”, jest kontynuacją rozmowy, nie zimnym kontaktem. Szerzej o obróbce kontaktów z wydarzeń napisałem w tekście o zamianie eventu w leady.

Schemat kontaktu po wydarzeniu

Prosty i rzadko stosowany.

  • Następnego dnia: wiadomość do osób, które poprosiły o coś konkretnego, z tym konkretem w załączniku. Obiecany materiał wysłany w ciągu dwudziestu czterech godzin robi lepsze wrażenie od każdej prezentacji.
  • Do trzech dni: zaproszenie do kontaktu na LinkedInie z jednym zdaniem przypominającym rozmowę, nie z pustym zaproszeniem.
  • Po dwóch tygodniach: jedna wiadomość do osób, które opisały problem, z pytaniem, czy temat ruszył. Bez oferty.

Ten rytm nie wymaga narzędzi ani systemu. Wymaga notatki zrobionej na miejscu i godziny pracy w tygodniu po wydarzeniu. Większość prelegentów nie robi ani jednego, ani drugiego, co jest dobrą wiadomością dla tych, którzy robią.

Gdy po wystąpieniu nikt nie podchodzi

Zdarza się i ma dwie najczęstsze przyczyny. Pierwsza: wystąpienie było poprawne i pozbawione tezy, więc nie ma o co zapytać. Druga: sala ma piętnaście minut przerwy i trzy sesje równoległe, więc fizycznie nie ma kiedy.

Pierwszą przyczynę naprawia się w treści, drugą w rozmowie z organizatorem przed wydarzeniem. Pytanie „ile mam czasu po wystąpieniu i gdzie będę dostępny” zadane na etapie ustalania programu zmienia więcej od wszystkich technik kuluarowych. Rolę zaprojektowanych sytuacji w tym miejscu rozpisałem w tekście o networkingu na wydarzeniu firmowym.

Jedno zadanie na najbliższy wyjazd

Nie planuj spotkania ani pociągu w ciągu godziny po swoim wystąpieniu. Zostań na sali, zapowiedz to ze sceny i zrób cztery notatki w telefonie. Jeden wyjazd rozegrany w ten sposób pokaże różnicę wyraźniej od każdego argumentu w tym tekście. Dlaczego scena działa tu mocniej od kalendarza publikacji, opisałem w tekście o wystąpieniach publicznych i marce osobistej.

Chcesz rozegrać najbliższe wystąpienie tak, żeby coś z niego wynikło? Umów rozmowę o wystąpieniu.

Źródła

  • MeetingPlanner.pl, IQS, „Event marketing 2024/2025”, 2025
  • Lintner, Belovecová, „Demographic predictors of public speaking anxiety among university students”, Current Psychology, 2024
Pytania

FAQ

Ile czasu warto zostać po wystąpieniu?

Trzydzieści minut wystarcza przy większości formatów, bo tyle trwa typowa przerwa po sesji. Po tym czasie sala rozchodzi się na kolejne punkty programu, a skojarzenie Twojej osoby z konkretnym zdaniem zaciera się. Przy wydarzeniach jednodniowych z gęstym programem warto ustalić z organizatorem, gdzie będziesz dostępny, bo inaczej nikt Cię nie znajdzie.

Jak zachęcić uczestników, żeby podeszli po prelekcji?

Powiedz to wprost ze sceny: będę przy kawie przez najbliższe pół godziny, jeżeli ktoś chce pogadać o swoim przypadku. Zaproszenie wypowiedziane na głos zdejmuje większość bariery, bo uczestnik nie musi już zgadywać, czy przeszkadza. Reszta to zejście w stronę sali, a nie za kulisy, i odłożenie telefonu.

Czy warto zbierać wizytówki na konferencji?

Wymiana wizytówek bez rozmowy daje stos kontaktów bez treści, z których po tygodniu nie pamiętasz żadnego. Lepiej po każdej rozmowie zapisać w telefonie cztery rzeczy: imię, firmę, opisany problem i zdanie, które powiedziałeś. Te cztery informacje zamieniają późniejszą wiadomość w kontynuację rozmowy, a nie w zimny kontakt.

Kiedy odezwać się do osoby poznanej po wystąpieniu?

Obiecany materiał wysyłaj w ciągu dwudziestu czterech godzin, zaproszenie na LinkedIn do trzech dni z jednym zdaniem przypominającym rozmowę, a pytanie o to, czy temat ruszył, po dwóch tygodniach i bez oferty. Ten rytm nie wymaga żadnego narzędzia, tylko notatki zrobionej na miejscu i godziny pracy w tygodniu po wydarzeniu.

Co zrobić, gdy po wystąpieniu nikt nie podchodzi?

Dwie najczęstsze przyczyny: wystąpienie było poprawne i bez tezy, więc nie ma o co zapytać, albo program nie dał na to miejsca. Pierwszą naprawia się w treści, drugą w rozmowie z organizatorem przed wydarzeniem. Pytanie o to, ile masz czasu po wystąpieniu i gdzie będziesz dostępny, zadaj na etapie ustalania programu.

Było pomocne? Podaj dalej
→ Zobacz pozostałe artykuły

Przeczytaj również

ZGARNIJ BONUSY!

Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.

Dziękujemy! Zapisaliśmy Cię do Newslettera
Ups! Coś poszło nie tak