Blog

Wydajesz na film z aktorami, a masz własnych ludzi w akcji

Z tego artykułu dowiesz się: ile realnie kosztuje inscenizowany film wizerunkowy w zestawieniu z materiałem z własnego eventu, dlaczego widz wyczuwa aktora grajacego pracownika, jaki warunek musi spełnić event, żeby dał dobry materiał filmowy, i gdzie taki film sprzedaje się lepiej niż w mediach społecznościowych.

Agencja produkcyjna wycenia film wizerunkowy na kilkadziesiąt tysięcy złotych. W środku aktor odgrywający „zaangażowanego pracownika", inny aktor jako „zadowolony klient", scenariusz zatwierdzany w trzech rundach poprawek. Dwa tygodnie później ten sam budżet mógłby opłacić ekipę filmową na evencie, który i tak się odbywa.

Krótka odpowiedź: jeżeli w kalendarzu masz event, materiał filmowy z niego kosztuje mniej niż inscenizacja i działa mocniej, bo pokazuje prawdziwe reakcje zamiast wyreżyserowanych scen. Warunek jest jeden: potrzebujesz planu zdjęciowego, nie polecenia „nagrajcie coś fajnego".

Ile kosztuje film wizerunkowy z aktorami w porównaniu do materiału z eventu?

Film inscenizowany to scenariusz, casting, wynajem lokacji udającej biuro, dzień zdjęciowy z reżyserem i montaż dopasowujący ujęcia do z góry napisanej historii. Każdy z tych elementów ma swoją pozycję w kosztorysie i żadnej nie da się pominąć.

Materiał z eventu dokłada do budżetu, który i tak wydajesz, koszt ekipy filmowej: jednego albo dwóch operatorów na kilka godzin. Sceneria, ludzie i sytuacje już tam są, zapłacone przez sam fakt organizacji wydarzenia. Zamiast tworzyć rzeczywistość dla kamery, kamera wchodzi w rzeczywistość, która i tak się dzieje.

Dlaczego widz wyczuwa aktora grającego pracownika?

Rozpozna to w ułamku sekundy, nawet jeśli nie potrafi nazwać dlaczego. Aktor patrzy w kamerę o twardą chwilę za długo, uśmiecha się na zawołanie, wypowiada zdania napisane przez kogoś innego z intonacją osoby, która je zapamiętała, nie przeżyła.

Prawdziwy pracownik podczas realnego zadania robi coś innego: zapomina o kamerze, bo ma na głowie problem do rozwiązania. To ta nieświadomość kamery jest walutą, której żadna reżyseria nie podrobi. Widz nie musi wiedzieć, na czym polega różnica, wystarczy że ją czuje i przestaje ufać materiałowi.

Jaki warunek musi spełnić event, żeby dał dobry materiał filmowy?

Sam fakt, że kamera stoi na sali, niczego nie gwarantuje. Widziałem produkcje, w których ekipa kręciła trzy godziny i wracała z materiałem nadającym się wyłącznie na story znikające po dobie.

Trzy warunki, które decydują o wyniku

  • Plan zdjęciowy przed wydarzeniem, nie na miejscu. Lista momentołw, w których coś się realnie dzieje: decyzja, reakcja, emocja, a nie sama obecność ludzi na sali.
  • Sceny z konfliktem albo napięciem, nie tylko z uśmiechem. Materiał, w którym ktoś się czegoś uczy, przy czymś wątpi, potem przełamuje, działa mocniej niż seria zdjęć grupowych.
  • Wolność dla ekipy poza sztywnym harmonogramem. Najlepsze ujęcia powstają między punktami programu, kiedy nikt nie pozuje.

Bez tych trzech warunków event i tak się odbędzie, tylko materiał z niego wyląduje w tym samym koszu co niewykorzystane ujęcia z sesji stockowej.

Gdzie materiał z eventu sprzedaje się lepiej niż w mediach społecznościowych?

Najczęściej trafia tam z automatu: kilka zdjęć na LinkedIn, krótki filmik na Instagram, koniec życia materiału po tygodniu. Tymczasem dwa obszary wykorzystują go rzadziej, a płacą za to wyższą ceną w konwersji.

W rekrutacji materiał pokazujący realnych ludzi przy realnej pracy odpowiada na pytanie kandydata, którego żadne ogłoszenie nie załatwi: jak to naprawdę u nich wygląda. W sprzedaży B2B nagranie klienta mówiącego o problemie, który rozwiązaliście, działa jako dowód społeczny mocniejszy niż każdy case study napisany w Wordzie. Sposób zdobywania takich wypowiedzi rozpisałem osobno w tekście o tym, jak zamienić konferencje i targi w leady.

Ten sam efekt autentyczności działa też w drugą stronę: jeżeli produkcja psuje doświadczenie uczestników, materiał wychodzi sztywny niezależnie od budżetu. Granicę między dobrą a inwazyjną obecnością kamery na evencie rozpisałem w tekście o tym, dlaczego większość aftermovie to wyrzucone pieniądze.

Materiał zbierany konsekwentnie z własnych wydarzeń trafia u mnie również na kanał Wejście od zaplecza, gdzie od lat pokazuję kulisy branży eventowej bez żadnej inscenizacji. To ten sam mechanizm w wersji edukacyjnej: prawdziwe sytuacje sprzedają lepiej niż najlepiej napisany scenariusz.

Co zapamiętać

  • Ekipa filmowa na własnym evencie kosztuje mniej niż inscenizacja i działa mocniej.
  • Widz rozpoznaje aktora grającego pracownika w ułamku sekundy, nawet nie umiejąc nazwać dlaczego.
  • Bez planu zdjęciowego kamera na evencie i tak nie da nic więcej niż telefon uczestnika.
  • Najlepszy materiał dowodowy trafia do rekrutacji i sprzedaży, nie tylko na social media.

FAQ: film z eventu zamiast filmu wizerunkowego

Czy event zawsze da lepszy materiał niż produkcja inscenizowana?

Nie, jeżeli na evencie nic się realnie nie dzieje poza prezentacją na slajdach. Materiał z eventu wygrywa wtedy, gdy jest tam autentyczne działanie: decyzje, emocje, praca zespołowa. Bez tego kamera zarejestruje tylko puste sale i mikrofony.

Czy potrzebna jest profesjonalna ekipa filmowa?

Do materiału, który ma sprzedawać albo rekrutować, tak. Różnica między telefonem uczestnika a operatorem, który wie, kiedy złapać reakcję, jest widoczna nawet dla laika.

Ile powinna trwać sama produkcja na evencie?

Zależy od długości wydarzenia, ale plan zdjęciowy powinien obejmować cały jego przebieg, a nie tylko część oficjalną. Najlepsze ujęcia zdarzają się poza sceną, w kuluarach i przy stolikach.

Czy uczestnicy muszą wiedzieć, że są filmowani?

Tak, zgody są obowiązkowe, a informacja o obecności kamery powinna paść na początku wydarzenia. Dobrze poinformowani ludzie po kilkunastu minutach i tak zapominają o obiektywie.

Co zrobić, jeżeli event nie ma żadnego dramatycznego momentu?

Zaprojektować go świadomie przed wydarzeniem: zadanie z realną stawką, decyzję do podjęcia, moment, w którym ktoś musi się czegoś nauczyć. Kamera nie stworzy dramatu z niczego, ale dobrze zaprojektowany event sam go dostarczy.

Masz event w kalendarzu, zanim zamówisz film wizerunkowy, sprawdźmy, czy wydarzenie samo da Ci lepszy materiał. Więcej o projektowaniu doświadczeń biznesowych.

Było pomocne? Podaj dalej
→ Zobacz pozostałe artykuły

Przeczytaj również

ZGARNIJ BONUSY!

Dołącz do społeczności świadomych marketerów i otrzymaj pakiet bonusów za darmo! 🎉 Co 2 tygodnie wyślemy Ci też newsletter pełen konkretnych inspiracji z obszaru marketingu doświadczeń.

Dziękujemy! Zapisaliśmy Cię do Newslettera
Ups! Coś poszło nie tak